TOP Multikino

2016: TOP 10 filmów według redakcji Multikino.pl

Najlepsze filmy tego roku w czterech zestawieniach.

Koniec roku to zawsze czas podsumowań, tymczasem w redakcji Multikino.pl jest to czas wojny i wielkich zmagań ideologicznych. Ile u nas głów, tyle typów na najlepsze filmy minionych dwunastu miesięcy. Nie mogliśmy zdecydować się na jeden tekst, dlatego zebraliśmy wszystkie zestawienie w jednym artykule. Kochani widzowie, która TOP-ka leży najbliżej waszego filmowego serca?
 

Piotr Olczyk:

1. Jestem mordercą
Świetne zdjęcia, muzyka, reżyseria, scenografia, scenariusz i aktorstwo są niczym w porównaniu z ostatnim kadrem, który chwycił mnie za gardło i zadał bardzo wiele trudnych pytań. Arcydzieło polskiego kina, które swoje ambicje stawia na równi z dbałością o emocjonujący seans.

2. Nowy początek
Science-fiction twarde jak skała i jednocześnie przepięknie smutny film o godzeniu się z losem w imię wspólnego dobra.

3. Zjawa
Naturalizm w czystej postaci, kino pierwotne, realizacyjny majstersztyk.

4. Nice guys. Równi goście
Niegrzeczne, wariackie, piekielne zabawne kryminalne kino kumpelskie umiejscowione we wspaniałych latach 70., w których i porno, i duszno, i dranie tanie niesłychanie.

5. Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie
Bez mieczy świetlnych, z minimalnym użyciem Mocy, pośród huku wybuchów i strzałów z blastera rodzi się "nowa nadzieja" na kolejne świetne produkcje z gwiezdnego uniwersum.

6. Creed: Narodziny legendy
Absolutna czołówka filmów sportowych XXI wieku ze świetnymi rolami Stallone'a i Jordana, angażującą fabułą, niewymuszonym humorem i nostalgią, która nie przesłania całości.

7. Nienawistna ósemka
Nie tylko jedno z najlepszych dzieł Quentina Tarantino, ale także jeden z najlepiej udźwiękowionych, sfotografowanych, najbardziej przebiegłych, bezwzględnych i zabawnych filmów tego roku.

8. Siedem minut po północy
Spłakałem się jak bóbr, a jestem kinowym twardzielem - taką siłę ma właśnie przepiękny i przemądry najnowszy film J.A. Bayony.

9. Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
Opus mangum Marvela, w którym jego najpopularniejsi bohaterowie naparzają się ile wlezie, a to wszystko, o dziwo, ma sens i emocjonalne konsekwencje.

10. Big Short
Bardzo zręcznie opowiada o cyferkach i liczbach, a pod płaszyczkiem ironii przemyca gorzką prawdę o tym, jak dzięki kryzysowi finansowemu biedni ubożeją, a bogaci powiększają skarbce.

Poza podium prężą się do wspólnego zdjęcia między innymi takie tytuły: "Wołyń", "Ostatnia rodzina", "Spotlight", "Zwierzogród", "Deadpool" (yeah, prawie pudło! - dop. Kapitan Deadpool), "183 metry strachu", "Sausage Party", "Przełęcz ocalonych".
 

Elżbieta Polkowska:

1. Zwierzęta nocy - za najbardziej przerażającą sekwencję psychicznej przemocy i subtelnie zadane pytanie, czym są słabość i siła w dzisiejszym świecie.

2. Siedem minut po północy - za przypomnienie, że dziecko ma prawo do przeżywania najmocniejszych uczuć, nawet jeśli tli się wśród nich monstrualna złość, bo nie wszystkie potwory muszą być złe.

3. Boska Florence - za udowodnienie, że w kinie chodzi przede wszystkim o świetnie opowiedziane historie i odkrycie, że Hugh Grant dobrym aktorem jest.

4. Ostatnia rodzina - za opowieść o tym, że w rodzinie można być jednocześnie blisko i daleko i że sztuka nie chroni przed cierpieniem.

5. Mustang - za poruszającą historię o dorastaniu kobiet, która staje się uniwersalną metaforą zniewolenia.

6. Big Short - za inteligentne wytłumaczenie, o co tak naprawdę chodziło w nakręcaniu finansowej bańki roztrzaskanej z hukiem w 2008 r.

7. Syn Szawła - za wizualną odwagę, dzięki której na Holocaust spojrzałam na nowo.

8. Lobster - za surrealistyczną, ale poruszającą wizję miłości.

9. Nienasyceni - za szalonego Ralpha Fiennesa i milczącą, acz niezmiennie wymowną Tildę Swinton.

10. Doktor Strange - za dobrą zabawę w mistycznej i zakrzywionej czasoprzestrzeni Marvela.
 

Radek Tomasik:

W podsumowaniu roku można wskazać filmy ważne i wielkie, co do których jest ogólny konsensus i takie, które właśnie wam najbardziej przypadły do gustu. Ja wybrałem drugą opcję. Choć – z drugiej strony - nie znajdziecie tu wielu kontrowersji.

1.    Spotlight - za ostentacyjnie staroświecką formę filmową, absolutnie koncertowe wykonanie i ekskluzywny dostęp do warsztatu dziennikarzy najlepszego sortu – ludzi prawych, rzetelnych i pełnych pokory, wobec faktów i czytelników.



2.    Zwierzogród – za niespotykane połączenie ogromnych (i spełnionych!) ambicji artystycznych z niesamowitą realizacją, w której wartka akcja, humor i tzw. przesłanie stapiają się spójną i niesamowicie atrakcyjną całość.

 3.    Boska Florence – za monografię niespełnienia, której nosicielką nie jest wbrew pozorom główna bohaterka, ale jej stojący w cieniu partner – rozdarty pomiędzy szczerą miłością do dwóch kobiet i zawieszony pomiędzy buntem a marazmem.

 4.    Mustang – za wyrazistą polifonię głosów z kręgu kulturowego, który znamy głównie dzięki narracji zagrożenia i walki. Za przypomnienie, że igranie z potrzebą wolności przynosi na ogół katastrofalne skutki.

 5.    Paterson – wcale nie za pochwałę piękna ukrytego w najprostszych rzeczach, jak zachęca dystrybutor, przeciwnie: za próbę odkrywania rzeczy niezwykłych, skomplikowanych i rzeczywistych w obrazach i zjawiskach na pozór błahych, którymi zagospodarowana jest nasza „strefa komfortu”.

 6.    Śmietanka towarzyska – za kolejną udaną wiwisekcję duszy współczesnego inteligenta i za Kristen Stewart, w której pierwszy raz udało mi się zobaczyć aktorkę z prawdziwego zdarzenia.

 7.    Deadpool – za odbrązowienie tej całej współczesnej mitologii wszystkich supermenów, mutantów i ich cudownych mocy. Deadpool jest cool bez napinki, i o takie Marveleśmy walczyli!

 8.    Gdzie jest Dory – za umiejętne trącanie strun różnych emocji, za nienachalne i bezpretensjonalne kiwnięcia głową na rodziców, za ciepłe rodzinne kino niebędące filmem sensacyjnym dla kilkulatków, ale pouczającą i angażującą opowieścią inicjacyjną.

 9.    Wszystkie nieprzespane noce – za niewymuszony luz i nostalgiczną ironię, która trochę wyśmiewa bohaterów, a trochę ich ochrania: podmiot liryczny rozumie pretensje do tragizmu, ale wie też, że są domeną niedojrzałości.

 10.    Planeta Singli – za inteligentny humor nieobecny w polskim kinie od czasów pierwszych „Listów do M.” i węzły fabularne, które znajdują swoje rozwiązania niewymagające użycia sekatora.


Łukasz Wieszczyński:

1. Zjawa – za niepokój i chłód jakiego nie doświadczyłem od czasu „Aż poleje się krew”.



2. Dziewczyna z Portretu – Redmayera można kochać lub nienawidzieć. Ale nigdy nie pozostawi Nas obojętnym.

3. Creed: Narodziny legendy – jakże udane przekazanie pałeczki młodemu pokoleniu. Plus taki hołd złożony legendzie nie zdarza się często.

4. Deadpool – Łobuza spotkałaś, pokochałaś…

5. Zwierzogród – a nic miało mnie już nie zaskoczyć w animacji od czasu „W głowie się nie mieści”.

6. Kapitan America: Wojna bohaterów – za najlepszą scenę akcji w tym roku – klatki schodowe zawsze w cenie!

7. Ostatnia Rodzina – czy tylko ja sprawdziłem po seansie możliwość zakupu prac Beksińskiego?

8. Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie – Bez świetlnych mieczy, bez rycerzy Jedi, a jednak się da – Gwiezdne Wojny zgodnie z tytułem!

9. Doktor Strange – Incepcja + Humor + Benedict = neuronalny oczopląs.

10. Westworld - wyjątkowo nie kinowo – ale rozmachem przebija najlepsze produkcje – prosimy o więcej!

Piotr Olczyk

Dodany przez: Piotr Olczyk

Doktor Strange

Fantasy Przygodowy Od lat: 12 115 min

Więcej o filmie

Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie

Przygodowy Science-Fiction Od lat: 7 133 min

Więcej o filmie

Nowy początek

Science-Fiction Thriller Od lat: 15 116 min

Więcej o filmie

Zwierzęta nocy

Dramat Thriller Od lat: 15 117 min

Więcej o filmie

Siedem minut po północy

Fantasy Dramat Od lat: 13 109 min

Więcej o filmie

Paterson

Komedia Dramat Od lat: 15 118 min

Więcej o filmie

Zjawa

Przygodowy Dramat Od lat: 15 157 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do 2016: TOP 10 filmów według redakcji Multikino.pl

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.