Zamknij
Wonder Woman
Premiera
2 cze 2017
Czas trwania
141 minut
Produkcja
USA, 2017
Reżyseria
Patty Jenkins
Obsada
Gal Gadot
Robin Wright
Chris Pine
Lisa Loven Kongsli
Connie Nielsen
David Thewlis
Elena Anaya
Lucy Davis
Pełny opis

Wonder Woman

Akcja Science-Fiction Od lat: 12 141 minut

Diana, waleczna księżniczka Amazonek obdarzona niesamowitą mocą, postanawia objawić się światu pogrążonemu w I wojnie światowej.

Pełny opis

 Zanim stała się Wonder Woman, była Dianą, księżniczką Amazonek wyszkoloną na niepokonaną wojowniczkę. Wychowała się na odległej, rajskiej wyspie. Pewnego dnia rozbił się tam amerykański pilot, który opowiedział Dianie o wielkim konflikcie ogarniającym świat. Księżniczka porzuciła więc swój dom przekonana, że może powstrzymać zagrożenie. W walce u boku ludzi, w wojnie ostatecznej, Diana odkrywa pełnię swojej mocy... i swoje prawdziwe przeznaczenie.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
392

Głosów

8.54

Średnia ocena

Oceń film

Najbliższe seanse na

Zobacz wszystkie seanse
play
Recenzja redakcji
„Wonder Woman”: Cud natury [RECENZJA] <

Dodany przez: Piotr Olczyk

Komiksowe widowisko z sercem i duszą.

Pozytywne zaskoczenie i ogromna frajda. „Wonder Woman” to triumfalny powrót do formy studia DC i jednocześnie wspaniały hołd dla klasyki kina przygodowego.

Poznaliśmy ją w filmie „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości”. Tajemnicza kuratorka sztuki Diana Prince (przepiękna Gal Gadot) w rzeczywistości jest superbohaterką Wonder Woman, waleczną księżniczką Amazonek. Niemal nieśmiertelnej półbogini nie są obce ludzkie uczucia. Spoglądając z nostalgią na stareńką fotografię sprzed stu lat Diana wspomina burzliwe czasy I Wojny Światowej, gdy objawiła się światu jako obrończyni ludzkości. Wielką Wojną targały przecież równie wielkie emocje. Niewyobrażalne okrucieństwo człowieka musiało mieć źródło w potężnej, destrukcyjnej sile, którą wojowniczka przysięgła zgładzić. Diana nie spodziewała się jednak, że na froncie odkryje także uczucie, którego nigdy wcześniej nie zaznała.

„Wonder Woman” z pewnością zatrzęsie nieco skostniałym i zdominowanym przez Marvela rynkiem kina herosów. To pierwszy film z superbohaterką w roli głównej wyreżyserowany przez kobietę (Patty Jenkins). To także pierwszy film z kinowego uniwersum DC zbierający niemal same entuzjastyczne recenzje. Nie ma czemu się dziwić. Produkcja z księżniczką Amazonek czerpie z kina to, co najlepsze. Mamy tutaj archetypiczną podróż herosa odkrywającego swoje powołanie. Romantycznym echem wracają motywy z „Casablanki” czy „Ich noce”. Całość utrzymana jest w duchu przygód Indiany Jonesa i „Mumii” z Brendanem Fraserem, czuć nawet wpływ konkurencyjnego, ale także utrzymanego w duchu retro „Captain America. Pierwsze starcie”. Historia Diany Prince to po prostu zaskakująco klasyczne rasowe kino przygodowe, którego ostatnimi laty bardzo mi na ekranie brakowało.

Cieszy także spora ilość niewymuszonego humoru. Jest taki moment, gdy Diana, wychowana na Rajskiej Wyspie pośród samych kobiet, po raz pierwszy spotyka na swojej drodze „typowego przedstawiciela odmiennej płci”, Steve’a Trevora (Chris Pine, raz po raz zaznaczający, że jest „powyżej przeciętnej”). Niezręczny dialog obojga aż iskrzy od pikantnych skojarzeń i wywołuje salwy śmiechu na widowni. Tego typu fragmentów jest więcej. Sceny z wizyty walecznej księżniczki w Londynie z początków XX wieku najpierw bawią przednio, ale finalnie zmuszają do refleksji. Wyzwolona i niezależna Diana ze zdumieniem ogląda w założeniu cywilizowany świat, w którym kobiety mogą najwyżej zaparzać herbatę dzielnym i wiecznie zajętym mężczyznom.

Troszkę niewinna, ale nigdy naiwna amazonka szybko bierze sprawy w swoje ręce. W obliczu koszmaru Wielkiej Wojny zostawia zatroskanych facetów w siedzibie sztabu i rusza na linię frontu. Jej pierwszy heroiczny wyczyn w kostiumie Wonder Woman to majstersztyk sztuki filmowej i z pewnością będziemy ten fragment wspominać jeszcze przez wiele lat. To kipiący od emocji superbohaterski moment rodem ze złotej ery komiksów i zachwytów nad kuloodpornością Supermana. Twórcy widowiska tą jedną prościutką, nieprzesyconą efektami specjalnymi sceną ukazali prawdziwe oblicze swojej postaci wzbudzając w widzach euforię. Wszak przygody Wonder Woman są dla nas, miłośników współczesnej popkultury, niczym innym, jak ekwiwalentem mitów o bogach i herosach dla starożytnych ludów. Lubimy spektakle z duszą.

„Wonder Woman” to prawdziwy triumf studia DC w czasach, gdy nad jakość dzieła przekłada się jego wartość materialną. To zachwycające klasyczne kino przygodowe osadzone w realiach I wojny światowej, odnoszące się z szacunkiem nie tylko do epoki i materiału źródłowego, ale także do widza. Wady? Powiem wprost, lasso prawdy nie będzie potrzebne – trzeci akt cierpi na przesyt pikselowej rozwałki. Mimo wszystko nie sposób odmówić filmowi Patty Jenkins uroku, zapału i czystej radości z ożywiania komiksowych kadrów na ekranie. Diana przejmuje stery w Lidze Sprawiedliwości. Bruce i Clark – do garów! Teraz rządzi kobieta. Dosłownie i w przenośni, Cudowna Kobieta.

Ocena: 8,5/10

Ręce na piersi krzyżuje
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Wonder Woman

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.