Zamknij
Wieczór gier
Premiera
9 mar 2018
Czas trwania
100 minut
Produkcja
USA, 2018
Reżyseria
John Francis Daley
Obsada
Rachel McAdams
Jason Bateman
Jesse Plemons
Billy Magnussen
Pełny opis
7,37

Średnia ocena

Wieczór gier

Komedia Od lat: 15 100 minut

Bateman i McAdams wcielają się w role Maksa i Annie, którzy umawiają się raz w tygodniu z innymi parami na wspólne gry i zabawy. Aby nieco podgrzać atmosferę, podczas jednego z takich wieczorów charyzmatyczny brat Maksa, Brooks (Chandler), organizuje zabawę w rozwiązanie sprawy tajemniczego morderstwa z podstawionymi zbirami i agentami federalnymi.

Pełny opis

Gdy sam Brooks zostaje porwany, wszyscy myślą, że to tylko część zabawy... ale czy na pewno? Kiedy szóstka uwielbiających rywalizację uczestników wyrusza, aby rozwiązać tę sprawę i odnieść zwycięstwo, stopniowo staje się jasne, że mylili się oni zarówno co do „gry”, jak i Brooksa. Gra, w której nie obowiązują żadne reguły, nie przyznaje się punktów i nie do końca wiadomo, kto w niej uczestniczy, może okazać się najlepszą grą w ich życiu albo… ostatnią.
 

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
65

Głosów

7,37

Średnia ocena

Oceń film

Mkarta logo Uczniu, Studencie!
Z M!Kartą za bilet płacisz tylko 14,90 zł

Zamknij

Z M!Kartą uczniowie i studenci z ważną legitką płacą jedynie 14,90 zł!

  • Od poniedziałku do czwartku bilety za 14,90 zł przy dowolnej metodzie płatności
  • Z BLIKIEM posiadacze M!Karty kupują bilety online w tygodniu i przez cały weekend za 14,90 zł.
  • Zestaw Oscar (średni popcorn i napój) masz za 14,90 zł przez cały tydzień

Dodaj M!Kartę podczas kupowania biletów online.
M!Karta kosztuje 14,90 zł i jest to opłata jednorazowa na cały rok.

play
Multimedia dla Wieczór gier
Recenzja redakcji
„Wieczór gier”: Podwójna szóstka [RECENZJA]

Dodany przez: Piotr Olczyk

Spokojnie, to tylko zabawa.

Pełna energii, ciętych dialogów i krzywych akcji – ta komedia jest jak kalambury na spidzie.

Maks (Jason Bateman) i Annie (Rachel McAdams) poznali się podczas nocy zagadek i tak już im zostało. Młodzi regularnie organizują dla swoich przyjaciół wieczory gier, zaś Scrabble, Monopoly i kalambury nie mają przed nimi tajemnic. Ale małżeństwo nie czuje się spełnione. Ona marzy o dziecku, a on najbardziej chce… dopiec swojemu bratu (Kyle Chandler). Nadarza się ku temu okazja, bowiem w czepku urodzony braciak proponuje imprezkę połączoną z rozwiązywaniem zagadki. Sprawy szybko wymykają się spod kontroli…

Wow, ale to jest dobre! Zaskoczeni? Ja też. „Wieczór gier” nie zapowiadał się szczególnie ekscytująco. Ot, komedia o planszówkach z dołączonym wątkiem kryminalnym w tle. Reżyserki duet John Francis Daley i Jonathan Goldstein nie zachwycił mnie ani przeciętnym filmem „Szefowie wrogowie” ani przyjętą ze wzruszeniem ramion produkcją „W nowym zwierciadle: Wakacje”. Tymczasem przegrałem tę rundę, bo film zwala z nóg i serwuje solidny masaż przepony.

„Wieczór gier” jest jak kalambury na spidzie. Twórcy prześcigają się w mnożeniu kolejnych absurdalnych sytuacji, a widz na każdym kroku zgaduje, jak bohaterowie wykaraskają się z kolejnych tarapatów (z bardzo częstymi przerwani na grzmiące wybuchy śmiechu, dodam). Ale spokojnie, to nie jest tylko fun and games. „Wieczór gier” przy niezobowiązującej partyjce kinowej gierki bez nadęcia rozszerza fabułę o wątki spełniania się w związku i rodzinnej rywalizacji. Wszystko w takt pulsującej muzyki Cliffa Martineza. Syntezatory rodem z „Drive” w kinie komediowym? Czemu nie! Klimatu dopełniają pomysłowe zdjęcia. Część ujęć zrealizowano z wykorzystaniem przesunięcia osi optycznej, co dodało całości specyficznego „efektu makiety”. Dzięki temu film ogląda się niemal jak ekranizację nieistniejącej planszówki.

A czym byłaby planszówka bez pionków? Przyznam, że dawno nie widziałem na ekranie tak przerysowanych, ale dających się lubić protagonistów. McAdams i Bateman grają nie tylko kochającą się, ale także kochającą rywalizować ze sobą parę. Przekomarzają się, ale i zawsze wspierają, a dynamika między nimi przypomina cudowne rozmówki Rose Byrne i Setha Rogena z komedii „Sąsiedzi”. Drugi plan aż iskrzy od ekscentrycznych indywiduów. Bryluje gliniarz Greg, w którego wciela się obdarzony magnetycznym spojrzeniem Jesse Plemons. Ta postać aż prosi się o własny film. Kto wie, może gdy czytacie te słowa, to jakiś hollywoodzki włodarz sięga w tej sprawie po słuchawkę.

Tutaj nie trzeba rzucać kością i liczyć na łut szczęścia. „Wieczór gier” to jedna z lepszych komedii ostatnich miesięcy i – być może – początek nowej franczyzy. A duet Bateman-McAdams najchętniej zaprosiłbym na imprezkę. Ciekawe, czy byliby tacy dobrzy w „Pan tu nie stał”.

Ocena 8/10

W Monopoly bucikiem zawsze gra
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Wieczór gier

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.