Zamknij
Siedem minut po północy
Siedem minut po północy
Premiera
25 gru 2016
Czas trwania
109 minut
Produkcja
Hiszpania, USA, 2016
Reżyseria
J.A. Bayona
Obsada
Lewis MacDougall
Sigourney Weaver
Felicity Jones
Toby Kebbell
Ben Moor
James Melville
Pełny opis
7,4

Średnia ocena

Siedem minut po północy

Fantasy Dramat Od lat: 13 109 minut

Reżyser wizjonerskiego „Sierocińca” i zapierającego dech w piersi „Niemożliwego” przedstawia opowieść o chłopcu, który szukając ratunku dla ukochanej mamy wkracza do świata, którego istnienia nawet nie podejrzewamy. Ekranizacja bestsellerowej powi...

Pełny opis

Reżyser wizjonerskiego „Sierocińca” i zapierającego dech w piersi „Niemożliwego” przedstawia opowieść o chłopcu, który szukając ratunku dla ukochanej mamy wkracza do świata, którego istnienia nawet nie podejrzewamy.

Ekranizacja bestsellerowej powieści Patricka Nessa p.t. „Siedem minut po północy”.

Niewielu jest dorosłych, którzy mieliby tyle odwagi co 10-letni Josh. Chłopiec codziennie musi bronić się przed grupą starszych chłopaków, którzy prześladują go w szkole. Prawdziwy dramat jednak rozgrywa się w domu chłopca – samotnie wychowująca go matka przegrywa walkę z chorobą, a lekarze rozkładają ręce. W tej sytuacji Josh zyskuje niezwykłego sprzymierzeńca – jest nim mroczna istota ze snów, która za pośrednictwem niezwykłych, magicznych opowieści wciąga Josha w świat, gdzie znaleźć można odpowiedzi na najtrudniejsze pytania.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
48

Głosów

7,4

Średnia ocena

Oceń film

Multimedia dla Siedem minut po północy
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
„Siedem minut po północy”: Potworność ujarzmiona

Dodany przez: Piotr Olczyk

Przepiękny, wzruszający film o sile magii i miłości.

„Siedem minut po północy” wzrusza i składa hołd sile wyobraźni, dzięki której możemy pokonać niemal wszystkie przeszkody. To uniwersalna historia dla całej rodziny o przemijaniu i akceptowaniu swojego losu. Niesamowita kinowa niespodzianka na koniec roku.

Nastoletni Connor (kruchy Lewis MacDougall) nie ma łatwego życia. Grupa szkolnych łobuzów serwuje mu docinki i lewe sierpowe wymuszając „solówki” po lekcjach. Nauczyciele zdają się chłopaka w ogóle nie zauważać. Ojciec (Toby Kebbel) za wielką wodą, babcia (Sigourney Weaver) wredna, pedantyczna, wiecznie niezadowolona. Jest jeszcze koszmar senny, ciągle ten sam, ciągle tak samo przerażający. No i mama (Felicity Jones). Przykuta do łóżka i chora tak bardzo, że bardziej być można. Connor buja w obłokach, dużo rysuje i marzy o dniu, w którym jego problemy magicznie się skończą. I takoż się stanie, ale nie za dnia...

Najnowszy film J.A. Bayony („Niemożliwe”, „Sierociniec”) to dzieło doprawdy niezwykłe. Z jednej strony jest to pełna wspaniałych efektów specjalnych wzruszająca opowieść - miejscami zabawna, czasem jeżąca włosy na głowie. Z drugiej strony produkcja niezwykle ciepło i kameralnie przedstawia trudy życia oczami dziecka o duszy tak zbolałej, że wciąż uciekającej w świat fantazji. Fantazji, dodajmy, przenikającej do realnego świata pod postacią stareńkiego drzewa, które siedem minut po północy ożywa i składa wizyty Connorowi. Ugryzę się w język, by nie zdradzać za wiele, ale monstrum przemawiające głosem Liama Neesona to postać niejednoznaczna i wymykająca się schematom. Jest surowym nauczycielem, któremu zdaje się brakować ogłady w kontaktach z delikatnym Connorem, ale to także byt odsłaniający swoje karty powoli i z rozmysłem. Stanowi zagadkę tak dla Connora, jak i dla widza. Rozwiązanie niekoniecznie musi usatysfakcjonować wszystkich zainteresowanych…

W kinie rzadko zdarza mi się uronić złe, aczkolwiek jako recenzent i tak dość przewrotnie bardziej zwracam uwagę na emocje, niż kwestie techniczne. Ale „Siedem minut po północy” całkowicie rozłożyło mnie na łopatki. Po seansie głównym przyjacielem widza jest chusteczka higieniczna. Ale nie są to puste łzy wywołane tylko rzewną muzyką i imponującym kadrem. Wzruszenie przychodzi z najbardziej pierwotnych emocji. Miłości do bliskich, lęku przed śmiercią, niepewności o własną przyszłość. Pradawne antropomorficzne drzewo wprowadza Connora w dorosłość, krainę obowiązków i wyrzeczeń, ale jednocześnie otacza go uwagą i leczy ze zrodzonych z niepewności  egoizmu i furii. Oswaja ból i strach, a jego magia działa także na widza. Katharsis w najczystszej postaci i jeden z najbardziej krzepiących filmów roku.

Magicznych świąt życzy
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Siedem minut po północy

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

ola88

ola88

06.02.2017, 14:17:56

Cudowny, wartościowy film. Polecam dla dzieci minimum 12 -letnich oraz dla wszystkich dorosłych. Nie polecam oglądania dzieciom, które doświadczyły choroby nowotworowej rodzica (po co rozdrapywać rany?)... Wrażliwych proszę o zabranie do kina chusteczek...

kuki

kuki

08.01.2017, 18:01:56

też dziwię że tak dobry film jest puszczany tylko przez tak krótki okres... trochę smutne, szczególnie jak inne filmy średniej jakości się utrzymują w kinach tak długo, a tu taka perełka znika po 1.5 tygodnia...

abc

abc

04.01.2017, 10:10:58

ostatni raz grany jest w czwartek a potem co, koniec juz? masakra. nie dosc ze liche godziny, to jeszcze chwila moment i filmu nie bedzie.

Zainteresowana

Zainteresowana

03.01.2017, 15:51:19

Proszę puśćcie ten film w ten weekend w Łodzi

Aleksandra

Aleksandra

03.01.2017, 13:29:00

Dlaczego film, którego premiera miała miejsce niecałe 1,5 tygodnia temu, jest grany tylko raz dziennie i to o godzinie 14.10?

jurek

jurek

01.01.2017, 17:26:08

Olka jasne że mozna

nx87r

nx87r

30.12.2016, 07:29:15

Bardzo fajny film... daje do myślenia.

Olka

Olka

29.12.2016, 21:48:09

Czy można iść na ten film z 10-latkiem?

Edvardo

Edvardo

29.12.2016, 10:59:11

Byłem wczoraj w kinie i nareszcie coś dobrego. Film jest świetny, dobrze nakręcony. Trochę wyciskacz łez ale zdecydowanie WARTO !

arti

arti

27.12.2016, 15:13:26

To jest jeden z wartościowszych filmów jakie widziałem. Podczas trailerów i na początku filmu grupka głośno hałasujących buraków siedzących z tyłu uprzykrzała wszystkim normalnym ludziom oglądanie. Film tak ich wciągnął, że zamikli kompletnie a sali kinowej nie opuścił nikt aż do ostatnich napisów.

ser

ser

27.12.2016, 13:59:16

Kto cenzuruje takie gnioty ? Film taki że ludzie wychodzą w czasie seansu.Beznadziejny

jacek

jacek

27.12.2016, 11:41:41

zdecydowanie najlepsza pozycja w grudniowych dniach w multikinie

ola88

ola88

25.12.2016, 19:02:00

Dlaczego nie można obejrzeć filmu w Słupsku lub w Koszalinie???