Zamknij
Jackie
Jackie
Premiera
3 lut 2017
Czas trwania
100 minut
Produkcja
USA, Chile, 2016
Reżyseria
Pablo Larraín
Obsada
Natalie Portman
Peter Sarsgaard
Greta Gerwig
Billy Crudup
John Hurt
Richard E. Grant
Caspar Phillipson
Beth Grant
Pełny opis
6,33

Średnia ocena

Jackie

Dramat Biograficzny Od lat: 15 100 minut

Nominowany do Oscara Darren Aronofsky przedstawia kulisy jednego z najbardziej wstrząsających momentów w dziejach Ameryki – zabójstwa JFK, widzianego oczami Pierwszej Damy – Jacqueline Bouvier Kennedy (Natalie Portman).

Pełny opis

Wyprodukowany przez twórcę „Requiem dla snu” i „Czarnego łabędzia” obraz to poruszająca historia kobiety–ikony, uosobienia klasy, stylu i szyku. Postaci równie inspirującej, co tajemniczej. Uznawany za poważnego kandydata do Oscarów film wyreżyserował Pablo Larraín – zdobywca Srebrnego Niedźwiedzia na MFF w Berlinie (za „El Club”). Oklaskiwana przez widzów i krytyków „Jackie” otrzymała nagrodę za Najlepszy Scenariusz na MFF w Wenecji. Zaś brawurowy występ Natalie Portman przyniósł aktorce nominacje do Złotego Globu i prestiżowych nagród Independent Spirit i Gotham Award.

Jacqueline Bouvier Kennedy ma 34 lata, kiedy jej mąż zostaje wybrany na Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Elegancka i stylowa, od razu staje się globalną ikoną, jedną z najbardziej znanych kobiet na świecie. Jej intuicja i smak w kwestiach mody, sztuki i wystroju wnętrz są powszechnie podziwiane. Jednak 22 listopada 1963 roku poukładane Życie Pierwszej Damy rozsypuje się na kawałki. Podczas wyborczej podróży do Dallas, ginie John F. Kennedy, a pogrążona w żałobie Jacqueline, na pokładzie Air Force One, powraca do Waszyngtonu. Mierząc się z tragedią, postanawia kontynuować dzieło męża. W ciągu kilku dni nie tylko dopisze triumfalny koniec do mitu JFK, ale też ugruntuje legendę, której na imię… Jackie.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
73

Głosów

6,33

Średnia ocena

Oceń film

play
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
„Jackie”: Legenda Camelot

Dodany przez: Piotr Olczyk

Portret kobiety pogrążonej w żałobie.

Mocny i przejmujący, najnowszy film Pablo Larraína „Jackie” to gratka dla kinomanów głodnych najprawdziwszych emocji. Natalie Portman w genialnej roli tytułowej jest coraz bliżej zdobycia drugiego Oscara.


Zimna i nieprzystępna, niezbyt miła. Taką Jacqueline Kennedy (Natalie Portman) poznajemy oczami bezimiennego dziennikarza (Billy Crudup). Kobieta przeszła przez piekło, wiemy, ale czy to tłumaczy jej zachowanie? Pierwszy kontakt widza z „Jackie” jest tak samo trudny, jak początek wywiadu. Kamera z upodobaniem studiuje zaciśnięte usta „pierwszej wdowy”, która ma po dziurki w nosie pismaków włażących w buciorami w jej prywatne życie, zainteresowanych tylko sensacją i skandalami. Ale mija kilka chwil i nagle wraz z reporterem zaczynamy rozumieć – Jackie wypełnia misję i zrobi wszystko, by zachować dziedzictwo JFK i jego amerykańskiego Camelot.


Choć akcja „Jackie” rozgrywa się przede wszystkim dziesięć dni po listopadowym zamachu w Dallas roku 1963, to reżyser Pablo Larraín swobodnie porusza się po kilku planach czasowych. Na chwilę zaglądamy do tych lepszych, słonecznych dni rozkwitającej prezydentury Johna F. Kennedy’ego. Oglądamy także kulisy powstawania kultowego dokumentu o Białym Domu, za który Jacqueline Kennedy, jako jedyna pierwsza dama w historii, otrzymała nagrodę Emmy. Ale wszystko, co dobre kończy się stanowczo zbyt szybko. Feralne Dallas powraca we wspomnieniach Jackie jak koszmar na jawie, którego nie da się zapomnieć, oddalić od siebie. Dla Jackie Kennedy śmierć jej męża w Dallas nie była „zwykłym” zabójstwem. Brutalnie przerwana kariera męża stanu pozostawiła młodą prezydentową samą w obliczu smutku dwójki dzieci, konieczności wyprowadzenia się z Białego Domu, potrzeby zorganizowania godnego pogrzebu, na który zasługuje jej mąż. Jackie nie chce powtórzyć losu zmarłej w biedzie i zapomnieniu wdowy po Abrahamie Lincolnie. Z perspektywy czasu wiemy, jak potoczyły się losy młodej pierwszej damy. Fascynujące jest oglądanie na ekranie początków mitu JFK i jego Camelot, „dworu” złożonego z pięknych i wykształconych ludzi.


Wszelkie pochwały rzucane do stóp Natalie Portman są całkowicie uzasadnione. Na ekrany oglądamy nie tyle zdolną aktorkę, ale prawdziwą Jacqueline Kennedy. Sposób poruszania się, mimika twarzy, akcent – Portman całkowicie znika w roli i nie zdziwię się, jeśli zostanie za to doceniona przez Akademię. Świetnie sprawuje się drugi plan. Oprócz wspomnianego już Crudupa błyszczą Peter Sarsgaard jako cierpliwy i wyrozumiały Bobby Kennedy, Greta Gerwig grająca zaufaną asystentkę Nancy oraz przede wszystkim nieodżałowany John Hurt. Epizod z nim w roli Księdza to jeden z najmocniejszych punktów filmu.

„Jackie” miejscami przypomina psychologiczny horror o koszmarze śmierci najbliższej osoby. Na pewno nie jest to typowa biografia i laurka. Pablo Larraín i Natalie Portman stworzyli film i kreację, o których będzie się jeszcze długo rozmawiać. Dziedzictwo Camelot zostało zachowane.


Oscara dla Natalie Portman przewiduje
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Jackie

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Tom

Tom

20.02.2017, 21:53:01

Jak dla was męczarnia to po co takie filmy wybieracie? Idźcie sobie na komiksowe filmiki, albo strzelaniny, to nie będziecie się nudzić.

Sonia

Sonia

20.02.2017, 10:26:58

Męczarnia przez cały seans. Szkoda czasu i pieniędzy.

Jack

Jack

15.02.2017, 15:55:57

Nudny, zdecydowanie odradzam.

Asia

Asia

13.02.2017, 11:47:11

Polecam!

Asia

Asia

13.02.2017, 11:44:47

Polecam!

Asia

Asia

13.02.2017, 11:43:33

Film całkiem w porządku.

Kati

Kati

12.02.2017, 16:21:52

Przeokrutne rozczarowanie. Film absolutnie nie jest biografią Jackie. Nudny, przerysowany obraz tragedii młodej wdowy i film oscyluje wyłącznie w okół pogrzebu prezydenta. Masakra!!!

Ann

Ann

11.02.2017, 22:54:43

Litości, omordowałam się przeokrutnie !!! Flaczydła z olejem, zero emocji. Aż szkoda Portman dla takiego badziewa.

Film

Film

11.02.2017, 22:28:49

Nie koniecznie, jak dostanie Oskara, to tylko za podjęty temat.

greg

greg

11.02.2017, 19:51:19

Dno, syf i wodorosty. Jestem zazenowany, tak zmarnowac taki potencjał. Brak scenariusza, kompletnie nieautentyczna, drętwa jak manekin Portman. Dobrze, zemialem kupony na bilety do kina, inaczej bylbym wsciekly...Zdecydowanie odradzam!!!!!!'

takajakaja

takajakaja

10.02.2017, 16:54:19

Po powrocie chciałam mężowi opowiedzieć treść filmu i właściwie, to nie miałam o czym opowiadać..na filmie czułam się jak na 100 minutowym pogrzebie. Wymęczyłam się i wynudziłam.Może nawet trochę żałuję, ale byłam ciekawa, za co będzie Oscar...

Rena

Rena

08.02.2017, 22:08:42

Właśnie wróciłam z kina i potwierdzam, że męczyłam się na tym filmie. Nie polecam. Rozczarował mnie.

Sabret

Sabret

08.02.2017, 00:11:52

Lubię Natalie Portman i faktycznie nieżle zagrała. Sam film - rozczarowanie..... jakby bez pomysłu, haotyczny (nagroda za najlepszy scenariusz??? rany..) temat muśniety zaledwie. Nie polecam.

pauli

pauli

07.02.2017, 00:15:15

Świetny film ! Oczywiscie jak dla studenki Amerykanistyki :)

Peter

Peter

04.02.2017, 23:30:21

Może być dobry :-)

Kate

Kate

04.02.2017, 23:00:12

Film pokazuje pierwsze dni Jackie po śmierci męża, jej żałobę i przygotowania do pogrzebu godnego jej męża. Film jest dosyć smutny i nie jest to bynajmniej jej biografia. Na plus charakteryzacja, kostiumy i Natalie Portman. Mozna obejrzeć, ale moim zdaniem nie jest to pozycja obowiązkowa.

Jola2

Jola2

04.02.2017, 12:12:33

Nuda, i brak słów, szkoda czasu , chyba że ktoś jest masochistą to coś dla sibie znajdzie.

Jola

Jola

03.02.2017, 18:31:35

Jaki nuuudny, nieciekawy i przybijający film. Dawno tak się nie męczyłam w kinie. Odradzam

Refudż

Refudż

02.02.2017, 21:42:36

Ta historia byla juz wiele razy pokazywana, na imdb mocne 7, ja pojde wylacznie dla aktorki. Lubie ja i podobno to ona wlasnie jest najlepsza strona filmu.

zeniu

zeniu

02.02.2017, 16:51:05

Znana historia pokazana z innej perspektywy. Może być ciekawie, a i zwiastun zachęcający. Mam nadzieję, że twórcy nie posługują się kretyńską, lewacką nowomową, która psuje najciekawszy nawet scenariusz