Zamknij
Fala
Fala
Premiera
25 gru 2015
Czas trwania
105 minut
Produkcja
Norwegia, 2015
Reżyseria
Roar Uthaug
Obsada
Kristoffer Joner
Ane Dahl Torp
Thomas Bo Larsen
Jonas Hoff Oftebro
Edith Haagenrud-Sande
Pełny opis
7,05

Średnia ocena

Fala

Thriller Katastroficzny Od lat: 15 105 minut

Grupa geologów w górzystym terenie Åkneset w Norwegii odkrywa osunięcie się fiordu Geirangerfjord. Na ewakuację okolicznej ludności jest już jednak za późno. Do miasta zbliża się spowodowana tąpnięciem 85-metrowa fala. Członek grupy geologów Kristian...

Pełny opis

Grupa geologów w górzystym terenie Åkneset w Norwegii odkrywa osunięcie się fiordu Geirangerfjord. Na ewakuację okolicznej ludności jest już jednak za późno. Do miasta zbliża się spowodowana tąpnięciem 85-metrowa fala. Członek grupy geologów Kristian ma 10 minut na uratowanie jak największej liczby ludzi, w tym swojej rodziny.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
44

Głosów

7,05

Średnia ocena

Oceń film

Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
"Fala": Na północ od Polski

Dodany przez: Piotr Olczyk

"Fala" to rasowe kino katastroficzne w niecodziennej scenerii.


Kino katastroficzne od zawsze straszy nas obrazami zagłady miast, cywilizacji i całych planet. Już w "Fire!" z 1901 roku obserwowaliśmy zmagania strażaków z niszczycielskim pożarem. Prawdziwy rozkwit tego typu produkcji przypada na lata siedemdziesiąte. Czegóż tam nie było! Problemy na wysokościach ("Port lotniczy"), na morzu ("Tragedia Posejdona"), w Mieście Aniołów ("Trzęsienie ziemi") i w budynku zasiedlonym aktorsko przez same hollywoodzkie gwiazdy ("Płonący wieżowiec"). Amerykanie szczególnie upodobali sobie sianie wszechobecnego zniszczenia, jednakże Stary Kontynent nie pozostawał dłużny (chociażby brytyjski "SOS Titanic"). Teraz honoru europejskiego kina katastroficznego broni obdarzony imponującym imieniem skandynawski reżyser Roar Uthaug, którego "Fala" dotarła wreszcie do Polski.
 
Idąc z duchem klasycznych przedstawicieli gatunku Uthaug rozpoczyna swój film od ostrzeżenia. W 1934 roku norweskie Tjaford padło ofiarą tsunami wywołanego przez nagłe osunięcie się górskiego zbocza. Geolodzy są zgodni - w każdej chwili może dojść do kolejnej tragedii. Ale kto by słuchał geologów? Oto Geiranger, przepiękne miasteczko położone na samym krańcu fiordu. Turyści ściągają tutaj zwabieni obietnicą zapierających dech w piersiach widoków, ale Kristian (Kristoffer Jonner), skuszony wyższymi zarobkami i spokojniejszym życiem w Stavanger szykuje się do przeprowadzki wraz z niezbyt chętną ku temu rodziną. Mężczyzna żegna się ze współpracownikami z lokalnej stacji sejsmicznej, ale nie potrafi pożegnać się z byłą pracą. Niepokojące odczyty zostały zignorowanego, więc Kristiana męczy przeczucie, że wkrótce wydarzy się coś złego. Po wstępnym ostrzeżeniach Matka Natura przechodzi do działania...
 
Intencje "Fali" nie pozostawiają złudzeń. To nastawiona na zysk komercyjna produkcja garściami czerpiąca z najlepszych amerykańskich katastroficznych arcydzieł. Jednocześnie to, co najbardziej sprawdza się za granicami, Roar Uthaug miesza z bliskim sobie mroźnym norweskim klimatem. Skupiony na małej grupie bohaterów nie wydaje się być zainteresowany szerzeniem chaosu i kumulowaniem ofiar. Owszem, sekwencja nadejścia wielkiej fali imponuje oryginalnym kadrowaniem i świetnymi efektami specjalnymi, ale daleko tutaj do rozmachu rodem z produkcji Rolanda Emmericha. Uthaug kieruje obiektyw kamery na jednostki zderzone z niszczycielskim żywiołem i z upiorną dbałością pokazuje usłany ciałami krajobraz po tragedii (miejscami przypominający widoki z ostatniego odcinka... "Godzilli"). Klaustrofobiczne lęki i bezlitosna siła natury dostają na szczęście godnego przeciwnika w postaci Kristiana, który z pociesznego everymana zmienia się na oczach widza w bohatera mogącego stawać w szranki z samym Dwaynem Johnsonem, przewodzącym tegorocznemu "San Andreas". Tam falowała ziemia, tutaj faluje woda, ale na tym różnice się kończą. Tak u Amerykanów, jak u Roara Uthauga katastrofa staje się punktem wyjścia do walki o swoją rodzinę.  
 
"Fala" Roara Uthauga reklamowana jest sloganem "Na północ od granic Polski... Tragedia jest bliżej niż myślisz". Tekst działa na wyobraźnię. Czy któryś z rodzimych reżyserów podniesie rękawicę rzuconą przez norweskiego twórcę? Czy doczekamy się kiedyś "disaster movie" zrealizowanego w Polsce? Już widzę sekwencje plażowych parawanów jeden po drugim wyrywanych z piasku siłą niszczycielskiego żywiołu... Na razie jednak wróćmy na fiord i obserwujmy świetnie zrealizowany destrukcyjny spektakl. Emocje gwarantowane!
 
przed tsunami czmychał w panice
Piotr Olczyk​

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Fala

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Marcin

Marcin

20.01.2016, 21:58:48

Zabrze też nie wyświetla. WHY??

gość

gość

19.01.2016, 14:53:39

Dlaczego filmu nie ma już w Krakowie?? Premiera miała miejsce 25.12.2015 wydaje się być interesujący !

Lida

Lida

12.01.2016, 16:33:58

Dlaczego filmu nie ma już w Gdańsku?

Rafał

Rafał

06.01.2016, 10:26:44

SŁUPSK jak zwykle pominięty.....

Ania

Ania

04.01.2016, 23:21:43

Podobał mi się. Polecam by zobaczy. Zwiastun z dubbingiem jest mylacy. W Katowicach wyświetlaja w oryginalnej wersji językowej z polskimi napisami.

Lublinianin

Lublinianin

03.01.2016, 22:11:35

Ciekawe kiedy będzie grany w Lublinie?

Grzech.

Grzech.

02.01.2016, 22:36:42

Klasyka gatunku upichcona zgodnie z przepisem stąd "smak" nie zaskakuje, ale czy nie lubimy od czasu do czasu zjeść dobrego schabowego ?. Dobry warsztatowo, przyzwoita 4.

monia

monia

29.12.2015, 20:01:17

A co ze Słupskiem, znowu pominięty?

TADEK Ż.

TADEK Ż.

29.12.2015, 15:48:07

Film jest bardzo dobry i rewelacyjny.Warto było poświęcić czas aby go zobaczyć w kinie.Świetna fabuła i trzymająca w napięciu akcja filmu sprawia,że wydaje się bardzo rzeczywisty..Polecam każdemu?.

JoannaSB

JoannaSB

28.12.2015, 18:29:02

Polecam film- warto

Martek

Martek

28.12.2015, 18:11:41

POLECAM! :)

gość

gość

28.12.2015, 16:12:44

Film trwa 105 min, a bohaterowie mają 10 minut na uratowanie się, czy ten czas jest taki względny, czy 95 minut to pejzaże? ;)

Beata

Beata

28.12.2015, 12:30:37

A co aż tak straszny, że w Koszalinie nie można go było puścić ?!

oskar7373

oskar7373

27.12.2015, 19:45:01

w oryginalnej wersji językowej z napisami polskimi

Kasilu

Kasilu

26.12.2015, 10:55:57

Czy ktoś może odpowiedzieć jaka wersja w kinach? Czy w wersji norweskiej z pl napisami czy z angielskim dubbingiem i z pl napisami?

amamamam

amamamam

25.12.2015, 14:00:05

@merson hahahahaahah , ale żenada .....chyba rzeczyiście ktoś ma uraz na punkcie sprak norsk

merson

merson

18.12.2015, 22:40:21

Miło byłoby, gdyby komentarze nie były usuwane. Powtórzę: czy norweski film z polskimi napisami musi mieć angielski dubbing...? Norweski język przykry dla ucha czy jak? Mam nadzieję, że ktoś tylko nie wysilił się i wstawił angielski zwiastun, a film będzie jednak puszczany w wersji orginalnej.