Zamknij

Doktor Strange

Fantasy Przygodowy Od lat: 12 115 minut

Marvel Studios przedstawia film „Doktor Strange” opowiadający historię światowej sławy neurochirurga, dr Stephena Strange’a, którego życie odmienił tragiczny wypadek samochodowy, odbierając mu sprawność w rękach. Kiedy tradycyjna medycyna zawiodła, w...

Pełny opis

Marvel Studios przedstawia film „Doktor Strange” opowiadający historię światowej sławy neurochirurga, dr Stephena Strange’a, którego życie odmienił tragiczny wypadek samochodowy, odbierając mu sprawność w rękach. Kiedy tradycyjna medycyna zawiodła, w poszukiwaniu uzdrowienia i nadziei, Strange trafia do tajemniczej samotni zwanej Kamar-Taj. Tam szybko orientuje się, że nie jest to jedynie ośrodek kuracyjny, ale przede wszystkim miejsce walki z niewidzialnymi, mrocznymi siłami dążącymi do zniszczenia naszej rzeczywistości. Wkrótce – uzbrojony w nowo nabytą magiczną moc – zmuszony będzie wybierać pomiędzy powrotem do dawnego życia w bogactwie i sławie, a próbą obrony świata jako najpotężniejszy czarodziej w historii.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
303

Głosów

7.96

Średnia ocena

Oceń film

play
Recenzja redakcji
„Doktor Strange”: Stranger Things <

Dodany przez: Piotr Olczyk

Marvel magiczny – tym razem także dosłownie.

Zapomnijcie o ultranowoczesnych zbrojach, laboratoryjnych wypadkach, falach gamma, a nawet boskich mocach. Czternasty film kinowego uniwersum Marvela otwiera przed nami drzwi do innych wymiarów – i to dosłownie. Oto „Doktor Strange”, czołowy czarnoksiężnik komiksowego giganta.


Powiedzmy wprost – jest bucem, aczkolwiek nie można odmówić mu iskry geniuszu. To genialny neurochirurg, ale ludzi traktuje paskudnie. Interesuje go jedynie splendor i jest święcie przekonany o tym, że może robić sto rzeczy jednocześnie. Taki jest, a raczej był doktor Stephen Strange. Arogancja sprawiła, że uległ potwornemu wypadkowi, który przekreślił jego karierę. Lekarz, co leczyć nie może? Tutaj pomogłaby tylko magia…


Kinowe uniwersum Marvela jak dotąd zasiedlali między innymi genialni bilionerzy, lojalni superżołnierze i dumni pół-bogowie. Tymczasem do ferajny dołącza właśnie prawdziwy czarnoksiężnik. „Doktor Strange” to postać z ponad pięćdziesięcioletnim rodowodem. Nie dziwi jednak, że dopiero teraz superbohater trafia na kinowy ekran. W dobie fotorealistycznych efektów specjalnych twórcy mogą pozwolić sobie na wykreowanie dowolnych światów, międzywymiarowych tuneli oraz zakrzywiającej się przestrzeni. Trzeba przyznać, że wizualnie „Doktor Strange” po prostu oszałamia. Machanie różdżkami i zaklęcia? Gdzie tam. To zupełnie inny poziom magii. Prastare księgi, portale do miejsc, w których nie obowiązuje czas. Mroczne bóstwa czyhające na granicy rzeczywistości. Miejscami film sprawia wrażenie halucynacyjnej podróży po odrębnych stanach świadomości. Przygotujcie się na prawdziwie magiczny rollercoaster wrażeń.


Spokojnie, tutaj nie rządzą tylko ładne obrazki. Bohaterowie przez sporo czasu twardo stąpają po ziemi (albo po przechylonym wieżowcu, bo czemu nie?). Wtedy możemy w pełni docenić kunszt Marvela w dobieraniu aktorów. Benedict Cumberbatch swoją pasją w odgrywaniu postaci Stephena Strange’a mógłby obdarować jeszcze kilka filmów. Jest całkowicie poświęcony roli. Nie błyskotliwymi uwagami w stylu Tony’ego Starka, ale swoją determinacją w dążeniu do celu zaskarbia sobie sympatię widza od początku seansu. Szkoda, że Mads Mikkelsen nie pojawia się w produkcji na dłużej. Telewizyjnego Hannibala jest tu stanowczo za mało, podobnie zresztą jak Rachel McAdams. Może w sequelu...? Reszta obsady to także strzał w dziesiątkę. Benedict Wong dostarcza nam sporo śmiechu, Chiwetel Ejiofor roztacza wokół siebie aurę szacunku, zaś Tilda Swinton jest mentorem, u którego aż chciałoby się pobierać nauki – szczególnie te dotyczące teleportacji.


„Doktor Strange” to kolejna udana produkcja Marvela. Jasne, nie ma tu zaskoczenia na miarę całkowicie odpałowych „Strażników galaktyki” albo rozmachu „Kapitana Ameryki: Wojny bohaterów”, ale za to dostajemy skrojoną na miarę opowieść o narodzinach magicznego superbohatera. Do zobaczenia, doktorze!
 

Z doktorem Dziwago przez czwarty wymiar pędził
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Doktor Strange

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.