Zamknij
Boska Florence
Premiera
19 sie 2016
Czas trwania
111 minut
Produkcja
USA, Wielka Brytania, 2016
Reżyseria
Stephen Frears
Obsada
Meryl Streep
Hugh Grant
Simon Helberg
Rebecca Ferguson
Nina Arianda
John Kavanagh
Christian McKay
Mark Arnold
$name
Pełny opis

Boska Florence

Komedia Biograficzny Od lat: 15 111 minut

Meryl Streep - zdobywczyni trzech Oscarów®, jedna z największych aktorek naszych czasów w roli Florence Jenkins zwanej „najgorszą śpiewaczką świata”. W roli jej partnera i menedżera jak zwykle czarujący Hugh Grant.   Niezwykle zabawna prawdziwa hi...

Pełny opis

Meryl Streep - zdobywczyni trzech Oscarów®, jedna z największych aktorek naszych czasów w roli Florence Jenkins zwanej „najgorszą śpiewaczką świata”. W roli jej partnera i menedżera jak zwykle czarujący Hugh Grant.  

Niezwykle zabawna prawdziwa historia kobiety, która mimo braku talentu podbiła sceny operowe świata budząc śmiech zamiast zachwytów.  

Historia Florence Foster Jenkins stała się kanwą komedii „Boska!”, która również w Polsce zdobyła serca publiczności.  

Florence Foster Jenkins kochała muzykę ponad życie. Niestety bez wzajemności. Natura obdarzyła ją słuchem i głosem, które nawet głuchego doprowadziłyby do rozpaczy. Florence jednak pragnęła śpiewem podbić świat i w pewnym sensie jej się to udało. Jako dziedziczka sporej fortuny i narzeczona St. Clair Bayfielda - brytyjskiego aktora arystokraty, posiadała atuty, przy których jej brak talentu wydawał się nieistotną przeszkodą. Dzięki heroicznym staraniom ukochanego udawało się jej występować na Broadwayu i nagrywać płyty, a przede wszystkim wciąż wierzyć w swój dar. Jednak gdy zapragnęła ukoronować swój tryumf koncertem w słynnym Carnagie Hall nawet Bayfield wpadł w panikę. Ale czegóż nie robi się dla ukochanej.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
103

Głosów

7,65

Średnia ocena

Oceń film

play
Recenzja redakcji
Boska Florence: Nie-Boska komedia

Dodany przez: Radek Tomasik

Historia Florence Jenkins, natchnionej animatorki życia kulturalnego i samozwańczej artystki to wymarzone tworzywo dla Meryl Streep. Aktorka, która zagrała już niemal wszystko, zachwyca. Jednak nie to jest największym atutem filmu.

Jenkins, córka bogatego prawnika i dziedziczka fortuny, była nie tylko zasłużoną dla nowojorskiej kultury donatorką i mecenaską artystów. Swoją hojność do dzielenia się ze światem własnym kapitałem przełożyła też na materię wątpliwej jakości talentu wokalnego. A ponieważ dobremu mieszczaninowi trudno jest brać nie dając niczego w zamian, nowojorscy artyści i urzędnicy, korzystający z fortuny Jenkins jak z wodopoju, z wprawą klakierów znosili próbki talentu swej opiekunki budując wokół niej twierdzę fałszu i hipokryzji.


Steven Frears z wprawą najlepszego dyrygenta operuje skrajnymi nastrojami filmu. W lekki ton zabawnej opowieści o niedopasowanej bohaterce wplata nuty melancholii, a nawet tragizmu. Narastające napięcie sytuacji zaryglowania w świecie pozbawionym krzty prawdy prowadzi do coraz bardziej piramidalnych kuriozów, zaś widz obserwuje to z mieszaniną rozbawienia i zażenowania. Niekłamany podziw dla pasji Florence idzie pod rękę z nieopanowaną szyderą – doprawdy, trudno się przed nią bronić, gdy w grę wchodzi tak bezpardonowe gwałcenie ludzkich uszu!   

 
„Boska Florence” to wprawdzie popis aktorstwa najwyższej próby, ale jednocześnie w materii swej koncertowości wyjątkowo nieznośny dla ucha (jeśli ktoś chciałby posłuchać, jak Jenkins masakruje Mozarta, sieć przyjdzie z pomocą). Gdy złożymy to ze znanymi, choć być może ubarwionymi anegdotą, faktami, że reżyserzy nie ośmielają się reżyserować gry Meryl Streep, bo aktorka robi to sama – uświadomimy sobie, że pobrzmiewa tu subtelny akord autoironiczny. Za to duży plus dla Największej-Aktorki-Świata.


Ale nie to jest w filmie najważniejsze. Florence to też błyskotliwy i poruszający dramat o miłości wielkiej, niespełnionej i tragicznej. Zaś jej bohaterem wbrew pozorom nie jest główna bohaterka. To  jej mąż, w którego pełną paletę uczuć tchnął genialny w tej roli Hugh Grant, wyrasta na głównego nosiciela dramaturgicznego ciężaru. Brytyjski aktor,  mimo siatki zmarszczek i siwizny (dawnośmy go nie widzieli!), nie kreuje tu roli podstarzałego amanta, co początkowo sugeruje reżyser. Grant mistrzowsko ogrywa wszystkie niuanse dojrzałego godzenia się z wewnętrznym rozdarciem: pomiędzy szczerą miłością do dwóch kobiet, pomiędzy buntem a akceptacją postradanych nadziei artysty, pomiędzy poczuciem winy a autentycznym poświęceniem oraz wiarą w sztukę i jej zdolność zmieniania ludzi na lepsze.    

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Boska Florence

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.