Close
Avengers: Wojna bez granic

DO PREMIERY ZOSTAŁO:

dni : godz. : min. : sec.

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse

Avengers: Wojna bez granic

Akcja Familijny Science-Fiction Od lat: 12 155 minut

Avengers: Wojna bez granic to wydarzenie w historii kina bez precedensu. Spektakularne starcie na śmierć i życie, przygotowywane od dekady i obejmujące cały świat bohaterów Marvel Studios.

Pełny opis

Avengersi ramię w ramię z innymi superbohaterami muszą być gotowi poświęcić wszystko, jeśli chcą pokonać potężnego Thanosa, zanim jego plan zniszczenia obróci wszechświat w ruiny. Film wyreżyserowali Anthony i Joe Russo, na podstawie scenariusza Markusa & Stephena McFeely’ów, a wyprodukował Kevin Feige. Producentami wykonawczymi są Louis D’Esposito, Victoria Alonso, Michael Grillo i Stan Lee.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
1507

Głosów

8,67

Średnia ocena

Oceń film

Multimedia dla Avengers: Wojna bez granic
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
"Avengers: wojna bez granic" [RECENZJA]

Dodany przez: Piotr Olczyk

Thanos kontra świat!

Przygotujcie się na katharsis rodem z antycznej tragedii. Nadejście Thanosa wywraca do góry nogami całe kinowe uniwersum Marvela.

Dziesięć lat temu planowałem zignorować premierę "Iron Mana". Strata czasu, myślałem. Zachęcony świetnymi recenzjami postanowiłem mimo wszystko zobaczyć, o co tyle hałasu. Gdy Black Sabbath dawali czadu na napisach końcowych, to zrozumiałem, że hałas dopiero się zacznie. Przez kolejną dekadę wraz z widzami na całym świecie nasiąkałem światem Marvela, poznawałem bohaterów, widziałem jak herosi się jednoczą, zdobywają sojuszników i w pojedynkę albo wspólnie rozprawiają się coraz to innymi złoczyńcami. Kolejne postacie, wyprawy w kosmos, gościnne występy i pożądane przez wszystkich Kamienie Nieskończoności pojawiające się w kolejnych filmach. Machina się kręciła, produkcja goniła produkcję, a serial od Marvela spowszedniał. Wiedzieliśmy, czego się spodziewać. A teraz, dekadę później, Thanos rozpętał "wojnę bez granic" i na zawsze zmienił status quo uniwersum.

"Avengers: wojna bez granic" bezlitośnie igra z uczuciami widzów i szykuje dla nich emocjonujący rollercoaster. Bohaterów Marvela nie da się nie lubić. Po dziesięciu latach starą gwardię (Kapitan Ameryka, Iron Man, Thor i reszta) traktujemy jak dobrych kumpli od kebaba, a z "nowymi" w ekipie (Czarna Pantera, Falcon czy Spider-Man) zaprzyjaźniamy się bardzo szybko. Można wręcz - jak to jest w przypadku niżej podpisanego - bardziej lubić postacie, niż filmy z nimi. I wtedy pojawia się Thanos. Z buta wyważa drzwi, bezlitośnie obnosi się naszymi ulubionymi bohaterami i nie cofnie się przed niczym, by zdobyć Kamienie Nieskończoności gwarantujące mu nieograniczoną moc nad wszechświatem. Nikt nie jest bezpieczny.

Najnowszy film od Marvela zaskakuje pod każdym względem, ale najbardziej rzuca się
w oczy bezsilność herosów, których dotąd uznawaliśmy za niepokonanych. Poszczególni Avengersi i inni "superasi" w pojedynkę bywali silni, pokonywali "głównych złych" ze swoich solowych filmów, a w "Avengers", "Avengers: czas Ultrona" i "Kapitan Ameryka: wojna bohaterów" pokazywali, że zjednoczeni nie mają sobie równych. Tymczasem w "Avengers: wojna bez granic" nasi ulubieńcy w trykotach i strojach bojowych, nowy narybek z Wakandy, mistyczny doktor dziwago, a nawet galaktyczna ekipa popaprańców są niczym wobec Thanosa. Trudno ogląda się to, jak ich kolejne pomysły spełzają na niczym, ale dzięki temu chwile triumfu są podwójnie satysfakcjonujące. Wstęp Kapitana Ameryki, Thor zbierający siły, T'Challa kierujący swoim wojskiem i wiele, wiele innych scen  - to momenty, które wywołują ciary na plecach. Duża w tym zasługa zdjęć Trenta Opalocha i muzyki Alana Silvestriego. Obaj panowie mają już doświadczenie w pracy z Marvelem i wspinają się na wyżyny mozliwości. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że Alan Silvestri przebił swoją ścieżkę dźwiękową z "Avengers".

Największe gratulacje należą się jednak braciom Russo. Twórcy poprzednich "Kapitanów..." podnieśli poprzeczkę wszystkim przyszłym reżyserom filmów komiksowego uniwersum. Raz po raz znajdujemy się to na Ziemi, to w kosmosie, a częstokroć zmiana w otoczeniu zmienia także... ton filmu. Jednakże nawet gdy po widowiskowej i brutalnej walce nagle zmieniamy klimat i bujamy się z wyluzowaną bandą żartownisiów, to nie czujemy żadnego dysonansu. Anthony i Joe Russo żonglują nie tylko naszymi emocjami, ale także klimatem widowiska i wychodzi im to doskonale. Nie mają także problemów z przenoszeniem ciężaru na kolejne postacie. W filmie występuje kilkadziesiąt (!) pierwszo- i drugoplanowych bohaterów, ale każdy ma swoje pięć minut i nikt nie powinien czuć się zapomniany (oprócz tych gości, którzy akurat zrobili sobie wolne. Ale spokojnie, na nich też przyjdzie czas). Niektórzy wracają po dłuższej nieobecności, inni żegnają się z nami na zawsze. W świecie Marvela nawet śmierć nigdy nie była ostateczna, ale sam Thanos w pewnym momencie stwierdza, że "nie będzie kolejnego zmartwychwstania". Przygotujcie się na kilka naprawdę szokujących momentów. Zaznaczę jednak, że irytowały mnie nie do końca udane próby humorystycznego zmiękczania kolejnych co poważniejszych scen. Rozumiem, że Marvel chce być kojarzony z rozrywką dla całej rodziny i w swoich filmach zawsze stawia na humor – nawet w obliczu zagłady świata, jak w „Thor: Ragnarok”. Ale to, co udało się w trzecim „Thorze” nie do końca zagrało w trzecich „Avengersach”. Mimo wszystko całość trafia
w czułe punkty, a dowcipy – co trzeba przyznać – bawią do rozpuku.

“Avengers: wojna bez granic” nie jest tylko kolejnym filmem Marvela. To fascynujące widowisko, na które pieczołowicie przygotowywano widzów przez kilka ostatnich lat. Niemal nieustanna akcja nie nuży, a nagromadzenie punktów kulminacyjnych potrafi oszołomić, ale… wciąż chce się więcej. Inwestycja Marvela w markę opłaciła się. To imponujące, że w dzisiejszych czasach ulotnych treści po dekadzie spędzonej w jednym świecie rodem z historyjek obrazkowych wciąż można ekscytować się niesamowitymi przygodami współczesnych bogów w kolorowych kostiumach. Jesteśmy z tymi bohaterami na dobre i na złe. A wierzcie mi, tym razem herosi naprawdę potrzebują naszego wsparcia.

Z INNEJ BECZKI:
•   Thor ma najbardziej przerąbane ze wszystkich Avengersów. Któż by pomyślał, że to bogowie cierpią najbardziej.
•    Peter Parker to naprawdę niezwykły nastolatek, skoro zamiast „Szybkich i wściekłych”
i Dwayne’a Johnsona wspomina drugiego „Obcego” i Kevina Bacona.
•    Czy Peter Dinklage to od teraz Mały Wielki Człowiek?
•    Zazdroszczę Doktorowi Strange’owi tej peleryny. Mogłaby odbierać dzieciaki ze szkoły
i gotować obiady.
•   Czy tylko ja miejscami współczułem Thanosowi oraz – aż strach pisać – potrafiłem zrozumieć jego punkt widzenia?
•    Groot jest tak stereotypowym nastolatkiem, jak to tylko możliwe.
•   Wakanda forever! Wychodzi na to, że z T’Challi jest zarówno dobry król, jak i wojenny strateg
•    Kto by pomyślał, że do MCU powróci postać, którą dawno spisaliśmy na straty.
•    „Avengers: wojna bez granic”, widowisko wypełnione punktami kulminacyjnymi, to punkt kulminacyjny dla całego uniwersum. Tutaj nie odcina się kuponów!

Ocena: 8/10

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Avengers: Wojna bez granic

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Sylwia

Sylwia

28.04.2019, 23:11:43

Uwielbiam tego typu filmy. A wojna bez granic dostarczyła mi tylu emocji! Jeden z najlepszych filmów jakie kiedykolwiek oglądałam. Można obejrzeć go na dobre-filmy. Film w bardzo dobrej jakości i nie zacina się. Polecam wszystkim fanom filmów Marvela.

Maciej

Maciej

26.05.2018, 02:04:35

Choć lubię komiksy i oparte na nich filmy to jednak czegoś mi w tej produkcji brakuje. Muszę jeszcze raz obejrzeć ten film, aby do końca wyrobić sobie zdanie. Rozumiem też skąd mogą się brać te lekko zawiedzione komentarze, choć film naprawdę daje radę. Kto zna komiksy, choć filmowe uniwersum nie odzwierciedla ich ściśle, ten domyśla się co się stanie. Thanos TO przecież w komiksie zrobił. Możemy też znając dalszą historię z komiksów domyślić się co nastąpi w kolejnym filmie o Avengersach ;-). Bo, że taki będzie to pewnik - końcowy napis "Thanos powróci" nie pozostawia wątpliwości. Po napisach jest tradycyjnie dodatkowa scena, jakby ktoś nie wiedział czy czekać. Jeszcze do Arkadiusza: Thanos mówił, że jego marzeniem - po wykonanej pracy - jest usiąść wśród łanów zbóż i zobaczyć zachód słońca (jeśli to dobrze zapamiętałem). W kontekście tego co się ostatecznie stało scena ta może wydawać się lekko oderwana od całości, choć wynika z ww. wątku. Swoją drogą może to być też nawiązanie do komiksów, gdzie przez jakiś czas Thanos cieszył się życiem farmera. Dam wstępnie 7,5/10.

Dagmara

Dagmara

10.05.2018, 13:48:24

Moim zdaniem nie ma sobie równych. Zresztą Marvel jeszcze nie zawiódł oby dalej utrzymywał taki poziom.

SMilenaS

SMilenaS

03.05.2018, 15:25:25

Jestem wielką fanką Marvela. Z mężem czytamy książki oraz zawsze oglądamy produkcje kinowe. Nie zawiedli i tym razem. Nie było rozczarowania, dali nam to, czego zawsze oczekujemy od Mavela. Doskonały scenariusz, zaskakujące motywy i oczywiście dialogi ;) nie wymuszony, lekki i naturalny dla każdej z postaci dowcip, czy cięta riposta. Bardzo mnie ucieszyła ewolucja Thora, który teraz jest zrównoważonym i bardzo doświadczonym bogiem. Cierpienia i straty jakich doznał, wykuły w nim niebywałą siłę. Doskonały film! Polecamy wszystkim (mugolom również xD )

Kasia

Kasia

02.05.2018, 11:36:35

Jesteśmy z mężem fanami zarówno tej serii jak i reszty filmów o super bohaterach firmy Marvel, ale tu niestety spore rozczarowanie. Przynudnawy, przydługi i kręcący się w kółko, szkoda bo bardzo czekaliśmy na kolejną część. Film przesycony podniosłą muzyką no i ilością superbohaterów. Każdy kto obejrzał ostatnią część, wie że bez kolejnej się nie obędzie, ale pytanie moje brzmi ; czy w następnej części zagra może Harry Potter? bo nie wiem kogo jeszcze można wezwać na pomoc?

Michał

Michał

30.04.2018, 21:52:06

Bez wątpienia jedna z najlepszych ( być może najlepsza) produkcji trwającego już 10 lat MCU. Genialna obsada, świetna gra aktorska, fenomenalne efekty specjalne, cięty aczkolwiek zabawny humor, dobrze dobrana muzyka, ciekawy wątek fabularny oraz jedno wielkie, pozostawiające wielki zamęt w głowie zakończenie. Serdecznie polecam każdemu fanatykowi komiksów czy filmów MARVELA

Arkadiusz

Arkadiusz

30.04.2018, 17:10:12

Witam powiem tak jak dla mnie super film nic dodać nic ując polecam każdemu , ale jest jedno końcówka filmu dziwnie sie skonczyła nie wiem o co chodzi to znaczy domyślam sie ale troche nie zrozumiałem co sie stało.

Dariusz

Dariusz

29.04.2018, 22:42:15

Ta część jest jak dłuuuuga, smaczna czekolada...;) Albo nawet takie dwie...Początkowo jesz ze smakiem..ale po jakimś czasie zaczynasz się zmuszać do konsumpcji bo zaczyna deko mdlić...;) Szczerze rzecz ujmując, najnowsza odsłona Avengersów nie jest zła...ale mimo wszystko najmniej klimatyczna ze wszystkich ( za dużo tego dobra na raz i przez to bohaterowie rozmyci niczym chiński T-shirt po 200 praniach hehehe) Mnie osobiście specjalnie nie ujęła...ale oczywiście to tylko moja prywatna opinia. 5]10

Sir Mario

Sir Mario

28.04.2018, 11:21:06

Stajnia Marvel`a spięła w tym filmie wszystkie postacie i bohaterów, do tej pory rozrzuconych po kilku filmach. Całość ogląda się bardzo dobrze, fabuła się klei, jest akcja, humor i niezła muza. Sam wątek główny dzieje się w kilku lokalizacjach, co dodaje smaku filmowi. Okazuje się że nawet super bohaterowie są czasem " śmiertelni". Końcówka z całą pewnością zaskoczy wszystkich :):) Daję mu spokojnie 8/10 pkt. za niezły pomysł i bardzo dobrą realizację.

Rafał

Rafał

27.04.2018, 17:30:06

Wspaniały, dynamiczny i porywający film !! POLECAM !!!

Piotr

Piotr

25.04.2018, 22:23:17

najgorszy z filmów tego uniwersum jakoś nudnawy

Dawid

Dawid

04.04.2018, 20:34:18

Zróbcie proszę maratonik z avengersow!!!!!

Przemek

Przemek

27.03.2018, 19:15:20

Kiedy w końcu będą dostępne bilety ? // ---> Przedsprzedaż biletów ruszyła 28.04.2018 r.

Łukasz

Łukasz

23.03.2018, 21:40:37

CZEMU NIE MA MARATONU !!!!!!!!!!!!!!??????

Aaliyah

Aaliyah

18.03.2018, 11:02:34

Serce się raduje że to już niedługo ♥️

Sara

Sara

20.12.2017, 20:19:32

Jeszcze nie widziałam tego filmu ale już go kocham <3 Całe życie oczekiwania na ten moment a on na reszcie nadchodzi. Zapowiada się niesamowicie jednak sama myśl że jest to początek końca całego MCU jakie znamy jest odrobinę dołująca i wzruszająca