Zamknij
PREMIERA
Annabelle: Narodziny zła
Premiera
11 sie 2017
Czas trwania
110 minut
Produkcja
USA, 2017
Reżyseria
David F. Sandberg
Pełny opis

Annabelle: Narodziny zła

Horror Od lat: 15 110 minut

Demoniczna lalka Annabelle powraca! Kilka lat po tragicznej śmierci córeczki lalkarz i jego żona przyjmują pod swój dach zakonnicę i dziewczynki z sierocińca, które niedługo potem staną się celem opętanego dzieła rąk lalkarza — Annabelle.

Pełny opis

„Annabelle: Narodziny zła” to kolejna część przebojowej serii „Obecność”, w skład której wchodzą „Obecność”, „Obecność 2”, „Annabelle”, „Annabelle: Narodziny zła”, a w przyszłości również między innymi „Obecność 3” oraz „Zakonnica”.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
197

Głosów

7,89

Średnia ocena

Oceń film

Najbliższe seanse na

Zobacz wszystkie seanse
play
Recenzja redakcji
„Annabelle: Narodziny zła”: Szklane oczy [RECENZJA]

Dodany przez: Piotr Olczyk



Jeśli siostrzana seria „Obecność” jest arcydziełem współczesnego kina grozy, to drugą część pobocznej historii o lalce Annabelle możemy nazwać bardzo porządnym przedstawicielem tego gatunku. Klasyczna opowieść o nawiedzonym domu, demoniczne opętanie i trudy dorastania w jednym – „Annabelle: Narodziny zła” nie tylko straszy jak diabli, ale przekazuje też odwieczną prawdę o tym, że nie jest łatwo być dzieckiem.

Rodzina Mullinsów przyjmuje pod swój dach grupę dziewcząt z sierocińca. Mullinsowie przeżyli przed laty osobistą tragedię, mają więc nadzieję, że dzięki nowym lokatorom ich dom znów wypełni się radością. Kibicujemy im, ale przecież wiemy, że oglądamy horror. Nie mija kwadrans i zakazane pokoje zaczynają kusić młode duszyczki, coś zmiennokształtnego czai się w ciemności, a lalka Annabelle patrzy na widza swoimi szklanymi, pustymi oczami. Uciec nie ma dokąd – dom stoi na odludziu, a jego jedynym towarzyszem jest dosłownie upiorna stodoła. Wspominałem już, że nie jest łatwo być dzieckiem?

Reżyser David Sandberg w „Zanim zgasną światła” dowiódł, że bardziej od nagłych straszaków interesuje go zagęszczanie atmosfery. W podobny sposób podszedł do „Annabelle: Narodziny zła”. Długie ujęcia nieskończonych korytarzy i płonące oczy kryjące się w mroku umiejętnie budują klimat, ale fani diabłów nagle wyskakujących z pudełka także będą usatysfakcjonowani. Podczas pokazu po jednym z takich przerażających momentów sala zamarła w przerażeniu. Nie minęła sekunda, a nerwową ciszę przerwał dźwięk upadającego kubełka z popcornem. Tym razem sala wybuchła śmiechem i właśnie takie kinowe przeżycia podczas horrorów lubię najbardziej. Każdy film, a horror w szczególności, powinien wywoływać w widzach silne i skrajne emocje.

„Annabelle: Narodziny zła” jako kontynuacja jest ze wszech miar lepsza od pierwszej części. Produkcja spełnia trzy zadania – rozwija wątki z „Obecności”, kontynuuje opowieść o demonicznej lalce oraz potrafi naprawdę porządnie przestraszyć. Horrorowe uniwersum ma już na koncie cztery filmy, a w produkcji są następne (w tym historia upiornej Zakonnicy z „Obecności 2” – wypatrujcie jej gościnnego występu podczas seansu! – oraz trzecia „Obecność”). Z tą lalką o bawić się nie warto, ale trudno oderwać wzrok od jej szklanych oczu… Wpatrzonych w nas tak intensywnie… Przenikających nas na wskroś… Tylko uważajcie na popcorn!

Ocena: 7/10

Lalkami raczej się nie bawi
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Annabelle: Narodziny zła

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.