Zamknij
Alita: Battle Angel
Alita: Battle Angel
Premiera
14 lut 2019
Czas trwania
122 minuty
Produkcja
Argentyna, Kanada, Stany Zjednoczone, 2018
Reżyseria
Robert Rodriguez
Obsada
Rosa Salazar
Christoph Waltz
Jennifer Connelly
Mahershala Ali
Ed Skrein
Pełny opis
8,49

Średnia ocena

Alita: Battle Angel

Akcja Science-Fiction Od lat: 12 122 minuty

Film Roberta Rodrigueza, reżysera ”Od zmierzchu do świtu” i ”Sin City: Miasto grzechu”, wyprodukowany przez Jamesa Camerona, twórcę “Titanica” i “Avatara”.

Pełny opis

W XXVI stuleciu kobieta-cyborg uratowana zostaje ze złomowiska przez naukowca, który przywraca ją do życia.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
321

Głosów

8,49

Średnia ocena

Oceń film

play
Multimedia dla Alita: Battle Angel
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
„Alita: Battle Angel” [RECENZJA]

Dodany przez: Piotr Olczyk

Oczy szeroko otwarte.

Uwielbiam takie kinowe zaskoczenia! „Alita: Battle Angel” to filmowa gratka dla wszystkich wielbicieli widowiskowego science-fiction. Pośród kontynuacji, spin-offów, remaków i rebootów otrzymujemy coś nowego z niezwykle charyzmatyczną bohaterką. Chcę więcej!

Uśmiechnąć się można już na samym początku, gdy 20th Century Fox zostaje nieoczekiwanie zamienione na… 26th Century Fox. I faktycznie przenosimy się do XXVI wieku, który wita nas z całym apokaliptyczno-cyberpunkowym bagażem. Ziemia jest więc zniszczona do cna, a ocalała ludzkość gnieździ się w wielokulturowych slumsach, nad którymi góruje podniebne miasto - niedostępny obiekt pożądania. Bioniczne wszczepy, roboty i cyborgi spacerujące po ulicach nie robią już na nikim wrażenia. Zmienia się to z chwilą, gdy dr Dyson Ido przywraca do życia Alitę. Ultrazwinna i superwaleczna cyber-dziewczyna cierpi na amnezję i nie ma pojęcia, dlaczego zwraca na siebie uwagę wszelkiej maści niegodziwców.

Nie tylko szemrane typy, ale i widzowie mogą mieć trudność z oderwaniem oczu od Ality. Na planie w główną bohaterkę wcieliła się Rosa Salazar, a później spece od efektów specjalnych wykorzystali jej pracę do stworzenia niesamowicie realistycznej i obcej zarazem postaci wykreowanej w całości w komputerze. Wpisuje się to idealnie w założenia filmu: Alita jest cyborgiem – istotą obdarzoną ludzkim umysłem zamkniętym w ciele robota. Nienaturalnie duże oczy i urocza aparycja to ukłon w stronę tekstu źródłowego. Manga „Battle Angel Alita” liczy 9 tomów, doczekała się także opowieści pobocznych, anime i gier komputerowych. O przeniesieniu całości na wielki ekran od dekad marzył James Cameron i finalnie dopiął swego. Sam zajął się wyprodukowaniem filmu, zaś reżyserię powierzył Robertowi Rodriguezowi. Reżyser „Desperado” dostał ogromny budżet, największy w swojej karierze i nie zmarnował ani centa. „Alita: Battle Angel” to niezwykle efektowny film, dosłownie i w przenośni. Postapokaliptyczną rzeczywistość stworzono tu niemal od zera, wśród przechodniów trudno wyhaczyć kogoś, kto NIE ma cybernetycznego szczepu. Akcja pędzi na złamanie karku, trójwymiarowe gonitwy przez miasto zapierają dech w piersiach, ale nigdy nie przestajemy wierzyć w realność tego świata.

Ogromnym zaskoczeniem był dla mnie ton opowieści. Spodziewałem się prostego science-fiction dla nastolatków, dostałem intensywne, futurystyczne kino akcji. Cameron i Rodriguez nie epatują przemocą, trzymają produkcję w ryzach kina dla każdego widza. Miejscami jednak udaje im się przemycić niezwykle widowiskowe i brutalne ujęcia pełne wyrywanych kończyn i przepoławianych torsów. Drzemiący we mnie miłośnik kinowej makabry czuł się bardzo usatysfakcjonowany podczas seansu. Ale spokojnie, naparzają się tutaj głównie cyborgi o błękitnej krwi - dla nich utrata ręki czy nogi jest tylko irytującym drobiazgiem. Najmilszą niespodziankę twórcy sprawili mi wprowadzając na ekran wątek efektownego i bardzo niebezpiecznego sportu przyszłości – Motorballa. Wyobraźcie sobie wariację na temat wrotkarstwa połączonego z piłką ręczną, dodajcie do tego możliwość eliminowania członków drużyny przeciwnej i proszę – futurystyczna rozrywka jak się patrzy! Całość przywołuje na myśl nowoczesną wersję zmagań przedstawionych w stareńkim „Rollerballu”, mocno niedocenianym filmie z Jamesem Caanem w roli głównej. Z chęcią obejrzałbym film z uniwersum „Ality” w całości poświęcony Motorballowi. Wszak sport to zdrowie!

„Alita: Battle Angel” zaspokoi apetyt fanów cyberpunka, miłośników mangi i wszystkich, którzy mają ochotę na porządne widowisko science-fiction. Film oszałamia świetnymi efektami i choć fabuła raczej nikogo nie zaskoczy, to z pewnością rozbudzi apetyt na więcej. Coś mi mówi, że waleczna Alita nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Ocena: 8/10
Motorballa oglądałby
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Alita: Battle Angel

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Andžej

Andžej

31.03.2019, 12:25:54

Ten film musi zostać ponownie wyświetlony

Artur

Artur

01.03.2019, 23:26:16

Megahiperfantastyczny! Byłem już dwa razy i chętnie obejrzę jeszcze dwa!

Bo

Bo

20.02.2019, 18:26:42

fajny.zaczynam dopiero przygodę z filmami s-f .momentami za szybko przeskakuje obraz (wyścig) .I trzeba poczekać na następną część.8/10.

Piotr

Piotr

19.02.2019, 18:19:32

Polecam ! Fajna fabuła , dobrze zrobiony

Arkadiusz

Arkadiusz

18.02.2019, 15:22:16

Film fantastyczny poprostu genialny , pięknie zrobiony , efekty cały czas akcja jak dla mnie cudowny film. Szkoda że sie tak skonczył i będzie trzeba czekać na następną częśc ale warto polceam każdemu pozdro

Roman

Roman

16.02.2019, 18:34:39

To nie jest film dla 12latka.Raczej od 14.

Kasia

Kasia

16.02.2019, 15:48:21

Genialny, widowiskowy film. Polecam szczególnie w 3D. 10/10

Adam

Adam

12.02.2019, 23:24:56

Nie ma 3D ale co tam.... Cieszcie się ludzie że dali wam ten film w kolorze, bo być może niedługo zaczną w mniejszych miastach puszczać filmy w czerni i bieli.

Adam

Adam

12.02.2019, 23:09:11

Pisze z Koszalina. Miasta - wioski, która najwyraźniej nie zasłużyła na Alita 3D. Co z tego, że film jest stworzony do widowiska 3D co podkreślają sami jego twórcy. W 2D to moge go sobie w TV zobaczyć jak go Polsat kupi na którąś gwiazdkę To żenujące, gdyż w dużych miastach można film zobaczyć w 3D bez żadnego problemu. Multikino to dno. Od zadowolonego widza ważniejsza jest tam chyba sprzedaż popcornu.

Krzysztof

Krzysztof

09.02.2019, 01:00:30

w końcu dobre kino naprawdę warty obejrzenia i oczywiście z napisami ,caly film trzyma w napięciu

Pawel

Pawel

08.02.2019, 22:10:58

Rewelacyjny ✌️