Close
play
Król Lew

DO PREMIERY ZOSTAŁO:

dni : godz. : min. : sec.

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
Najbliższe seanse na - wybierz seans poniżej:
Zobacz wszystkie seanse
Król Lew
Premiera
19 lip 2019
Czas trwania
118 minut
Produkcja
USA, 2019
Reżyseria
Jon Favreau
Pełny opis

Król Lew

Familijny Przygodowy Od lat: 6 118 minut

Młody lew Simba uczy się, jak mądrze rządzić królestwem zwierząt. Ale podstępny wuj Skaza ma inne plany... ​ Czy wy też nie możecie się doczekać? "Król Lew" to nowa, przepiękna wersja nieśmiertelnego klasyka. Te same postacie, ta sama historia, te same piosenki plus kilka niespodzianek i nowości, które perfekcyjnie dopełnią kultowe dzieło.

Pełny opis

Wkrótce więcej szczegółów!

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
1251

Głosów

7,91

Średnia ocena

Oceń film

Multimedia dla Król Lew
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
„Król Lew” [RECENZJA]

Dodany przez: Piotr Olczyk

Lwie sprawki.

Technologiczne arcydzieło i nostalgiczny powrót do dziecięcych lat – nowy „Król Lew” potrafi solidnie wzruszyć.
 
Bezkresny afrykański horyzont. Nad sawanną wschodzi krwistoczerwone słońce zwiastujące kolejny dzień w nieskończonym kręgu życia. Zwierzęta ruszają w podróż, by przywitać swojego nowego władcę. A widzowie ruszą do kina, by sprawdzić, czy nowy „Król Lew” wzbudzi w nich takie same emocje, jak animowany oryginał ćwierć wieku temu. Komputerowy fotorealizm kontra tradycyjna animacja, idealistyczne wspomnienia w starciu z kinową rzeczywistością – najnowszy film Disneya z pewnością wywoła wiele kontrowersji. Jak zwykle wszystko sprowadza się do odpowiedniego podejścia. Uważajcie, bo to nie jest Wasz stary, dobry „Król Lew” – to jednocześnie popis możliwości technologicznych oraz fascynujące kino przyrodnicze, w którym jakimś cudem zwierzaki nie tylko mówią, ale i śpiewają.
 
Twórcy nowych wersji „Aladyna” czy „Pięknej i Bestii” traktowali materiał źródłowy jako punkt wyjścia i dość swobodnie dodawali i usuwali kolejne sceny nierzadko znacząco oddalając się od pierwotnej wizji. W przyszłym roku odmieniony nie do poznania „Mulan” obejdzie się bez piosenek i elementów fantastycznych podążając drogą wojennego melodramatu. Disney wciąż eksperymentuje z odświeżaniem swojego klasycznego repertuaru - chyba że akurat ma do czynienia z najbardziej kasowym filmem animowanym wszech czasów. „Król Lew” to dla wielu widzów symbol ich dzieciństwa i najukochańszy film z ery młodzieńczej beztroski. Nie lubimy, gdy ktoś miesza nam we wspomnieniach. W takim przypadku Disney postawił na remake absolutny ograniczając zmiany do minimum, za to podkręcając na maksa jakość komputerowej grafiki. Efekt finalny jest… interesujący.
 
„Król Lew” robi ogromne wrażenie pod względem technologicznym. Kultowa czołówka w nowej wersji jest imponującym dowodem na przekroczenie kolejnych granic komputerowej animacji. To niemal film w filmie, zamknięta całość przedstawiająca zwierzęce rytuały w formie przyrodniczego dokumentu. Tylko kto to widział, by dokument aż tak wyciskał łzy z człowieka? Później jest podobnie i tylko rozmawiający albo śpiewający bohaterowie przypominają nam, że nie mamy do czynienia z produkcją National Geographic. Oryginalnego „Króla Lwa” znam na pamięć i sprawiało mi niezwykłą frajdę oglądanie, jak kultowe sceny ożywają na nowo w hiperrealistycznej wersji. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że z powodu takiego podejścia pozbawiono nas widoku maszerującej armii hien albo slapstickowej, pełnej kolorów ucieczki Simby i Nali przed Zazu. Coś za coś.
 
Wraz z pojawieniem się na ekranie Timona i Pumby film nabiera nieco tempa. Surykatka i guziec zdają się podejrzewać, że są bohaterami nowej odsłony, więc ich dialogi aż iskrzą od odniesień i żartów słownych. Maciej Stuhr idealnie odnajduje się w roli Timona godnie zastępując nieśmiertelną kreację Krzysztofa Tyńca. Czuć energię, która później znów gdzieś ulatuje zostawiając nas z pięknie wyglądającym, dopracowanych w każdym calu dokumentem o gadających zwierzakach. Kto wie, może Disney powinien był dać twórcom nieco więcej swobody? Pozwolić na odrobinę szaleństwa, zmianę niektórych wątków, wprowadzenie dodatkowych postaci? Tylko czy wtedy nie marudzilibyśmy na zmiany w naszej ulubionej bajce?
 
Tegoroczny „Król Lew” najlepiej sprawdza się najpierw jako arcyciekawy eksperyment filmowy, a później jako świetne kino familijne, na którym zarówno dzieciaki nieznające oryginału, jak i upojeni błogą nostalgią dorośli będą się świetnie bawić. Ja jestem starym wiarusem, który płakał po Mufasie w ciemnej sali kinowej, w listopadzie 1994 roku, ale dla najmłodszego pokolenia to nowy „Król Lew” może stać się ukochanym władcą bajek.
 
Zodiakalnym Lwem jest
Piotr Olczyk


Komentarze

Dodaj swój komentarz do Król Lew

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Marcin

Marcin

30.08.2019, 21:10:06

Pani Małgosiu zgadzam się ze wszystkim co Pani napisała prócz tego, że cenzura to zło i najgorsza rzecz jaka może nas spotkać. Mnie osobiście totalny brak cenzury kojarzy się z tym co wprowadzili w latach 20tych w Berlinie. Sodoma i Gomora. Bez cenzury instytucji Państwoych od Kultury i Oświaty Pani Małgorzato dziś nasze dzieci uczyły by się w szkołach tego co sobie by zażyczyły chore, pozbawione empatii, wyuzdane z tradycji i poszanowania człowieka wielkie światowe korporacje i najbogatsi tego świata. Stąd obecna walka z napływem zachodnich "pozbawionych cenzury" ideologii. Tylko, że istnieje coś takiego jak cenzura cenzury. Cytuję "jeżeli masz inne zdanie to jesteś rasista, antysemita, antyglobalista, anty postępowiec itp itd". Wracając do filmu. Sam nie byłem na seansie ale w rodzinie słyszałem bardzo pochlebne opinie. Mogę tylko powtórzyć i polecić nie ujawniając żadnych szczegółów :)

Małgorzata

Małgorzata

15.08.2019, 19:54:06

W końcu, byliśmy, zobaczyliśmy i oceniliśmy. Nie rozumiem tych wszystkich którzy oceniają film jako brutalny. Rozumiem że wszyscy zbulwersowani rodzice ,którzy uważają że film ma za niską kategorie wiekową ,nie pozwalają swoim dzieciom oglądać Discovery i podobnych programów. Bo tu, nie było wcale dużo więcej od tego, co pokazała bajka. Cenzury to najgorsza rzecz jaką ktoś wymyślił. Ludzie którym brak jaj. Jak dzieci mają odróżnić dobro od zła. Rodzice nie uchronicie dzieci od niebezpieczeństw ,ale możemy im pokazać czym grozi walka,jaki ma skutek. Film rewelacyjny dla fanów bajek Disneya , trochę brak dawnego dubbingu i rażący tekst kicham na niebezpieczeństwa. Poprzednia wersja lepsza dialogowa. I Stuhr ,no jemu rola osła pasuje zdecydowanie bardziej:D Muzyka,piękne wykonanie. Efekty również . Czekam na kolejne remaki bajek Disneya Zaplątani,Herkules,Pocahontas, (tylko tego ponoć nie planują )Tarzan wg bajki, I liczę na drugą część Króla Lwa.

Sebastian

Sebastian

10.08.2019, 11:00:14

wspaniała rozrywka dla całej rodziny a zwłaszcza dla `fanów` Simby z animacji sprzed 25 lat. Podobieństwo wątków w nowej fotorealistycznej odsłonie i tak samo jak w animacji wyciskająca łzy wzruszenia fabuła. Brawo dla twórców, bardzo polecam !!!

Małgorzata

Małgorzata

02.08.2019, 07:46:58

Ja planuję za tydzień jechać i nie mogę się doczekać. Zabieram synka 7 letniego. MARCIN zgadzam się z Tobą w 100% U mnie mąż zaraził synka dragon ballem. Wiadomo pojedynki itp. Ale nie należę do rodziców którzy uważają że cenzura przedewszystkim. I jak to dziecko ma się nauczyć odróżniać dobro od zła ? Że wojny,bitwy,walki to coś złego , skoro dziecko nie wie co może faktycznie się stać. Dziecko powinno być świadome skutków niewłaściwych zachowań. Wiadomo te wszystkie typowo pseudo brutalne filmy,horrory nie pokazuję(proszę źle nie zrozumieć) ale nie zamierzam ograniczać w takich bajkach czy filmach rodzinnych scen które pokażą co nie co walki czy krwi. Bez przesady

Agnieszka

Agnieszka

31.07.2019, 16:03:21

MARCIN strzał w 10 :-) Nic dodać nic ująć :-)

Marcin

Marcin

30.07.2019, 12:07:26

Rozumiem i łączę się w bólu z rodzicami, którzy są zaszokowani rzekomo zaniżonym wiekiem dopuszczalnym widza. Tylko mnie jedno dziwi, większość z nich w w domach nie patrzy w jakie gry gra na PC czy konsoli (przykładowo w GTA grają już 6 latki), co ogląda w TV i po jakich stronach grzebie na smartfonie, a tutaj lament. Jak brutalny film to za rączkę i wychodzimy z kina ! Jak dziecko się męczy i krzyczy, skacze to za ucho i z kina bo może to przeszkadza innym oglądającym ? Rodzicu WŁĄCZ MYŚLENIE !

Tetiana

Tetiana

29.07.2019, 16:49:25

Zgadzam się całkowicie z dwoma poprzednimi komentarzami. Niestety, byłam jedną z tych rodziców, którzy nie odrobili pracy domowej. Nie, moje dziecko nie jest przedszkolakiem, nie wrześciało i nie skakało po siedzeniach jak młodsze dzieci. Ale jest mi wstyd przed sobą, że zabrałam dziecko na ten film. Nie było jeszcze wtedy dwóch ostatnich komentarzy, ale musiałam poszukać w anglojęzycznych źródłach. Stwórcy filmu "zapomnieli" pokazać straszne sceny, które stanowią więcej połowy filmu, w zwiastunie. I chciałabym popatrzeć w oczy tym , kto oznakował film "6+". Dzieci w wieku poniżej 10-12 lat nie powinny oglądać ten film.

Anna

Anna

29.07.2019, 11:25:50

Pięknie zrobiony. Piosenki, muzyka- średnie. Z pewnością nie jest to film dla dzieci poniżej 10 r. ż. , a spora część widowni to były jednak małe dzieci. Rodzice nie odrobili pracy domowej przychodząc na ten seans z małymi dziećmi. Nie tylko chodzi o same sceny momentami dosyć brutalne, ale także wątki poruszane w filmie (nie są dla przedszkolaków). Maluchy były nieco znudzone... 8/10

Patrycja

Patrycja

28.07.2019, 18:25:49

Uwaga rodzice ! Nie bierzcie na seans dzieci poniżej 10 roku życia. To nie jest bajka, to jest film. Efekt - przestraszone (jest wiele scen walki) lub zwykle znudzone dzieci (które nie rozumieją dialogów i przesłania filmu) gadają, krzyczą, komentują lub skaczą po siedzeniach w sali kinowej. O ile wkracza timon i pumba, lub wesoła muzyczka leci w tle wszystko jest piękne, 3/4 filmu jest cieżkie do odbioru gdy na sali mamy małe dzieci. Poza tym film jest genialny ! Polecam każdemu obejrzeć go W SPOKOJU.

Blanka

Blanka

22.07.2019, 16:10:09

Film przepięknie zrealizowany, połączenie filmu przyrodniczego z musicalem. Początkowo trudno przywyknąć do śpiewających zwierząt potem wciągamy się bez reszty. Początek filmu zbyt długi i nużący, potem film nabiera tempa i naprawdę dobrze się go ogląda. Hakuna matata wyciska łzy z oczu nie tylko u mnie co słyszałam na sali. Fajny dubbing, Stuhr rewelacja! Całość oceniam na 8,5/10 czy warto go obejrzeć - Warto a nawet trzeba.

Paulina

Paulina

22.07.2019, 09:23:43

Ogladam jako dziecko/nastolatka i bylam baardzo szczesliwa i wzruszona ta bajka. A teraz nie moge sie doczekac seansu w kinach. Zobaczyc nie jako bajke tylko jako film jakby sie tam bylo, obok nich, wszedzie sa "prawdziwe" zwierzeta z Afryki. Wlasnie ide na seans z dziecmi. Jestem ciekawa ich reakcji.

Milena

Milena

21.07.2019, 15:06:03

Nie ma nic lepszego jak usłyszeć Mamo Tato to była super bajka dziękujemy twórcą filmu. Król Lew powrócił w pięknym stylu. Lata dzieciństwa powróciły wraz z naszymi dziećmi oglądających ta Bajkę

sylwia

sylwia

21.07.2019, 07:56:13

Bardzo miły powrót do lat z dzieciństwa 10/10

Agnieszka

Agnieszka

18.07.2019, 22:04:41

Dzięki temu filmowi piękne wspomnienie dzieciństwa :-) troszkę brakowało mi głosów i tekstów bohaterów z bajki przy tym filmie. Ogólna ocena 9/10

Nataniel

Nataniel

15.07.2019, 19:14:45

Musi być fajny

Test

Test

09.07.2019, 09:22:59

Nie mogę się doczekać!