„Sponsoring”: Odważny film Szumowskiej

„Sponsoring” to kino oryginalne, odważne i skłaniające do refleksji. Małgorzata Szumowska opowiada w nim o studentkach zmuszonych przez życie do prostytucji.

Małgorzata Szumowska podejmuje kolejny temat tabu. W „33 scenach z życia” była nim śmierć. W „Sponsoringu” jest nim seks. Anne (Juliette Binoche) pisze artykuł do pisma kobiecego „Elle” o studentkach, które zarabiają na studia w Paryżu sprzedając swoje ciało. Rozmawia z dwiema dziewczynami – pochodzącą z prowincji Lolą (Anaïs Demoustier) i Polką Alicją (Joanna Kulig). Ku jej zaskoczeniu rozmówczynie wcale nie stawiają się w roli ofiary. Nie zwierzają się jej z problemów, ani nie narzekają. Wręcz przeciwnie – chwalą się swą zaradnością. Uśmiechnięte opowiadają o przemyślanej strategii działania. To one wybierają klientów, a płatny seks – nierzadko perwersyjny – wydaje się sprawiać im radość. Zupełnie jak gdyby miały poczucie, że niosą pomoc niespełnionym w łóżku samcom.

Anne powracając myślami do spotkań z Lolą i Alicją, zaczyna zastanawiać się nad własnym życiem. To czysta rutyna - praca, dom, dzieci. Nie ma w nim miejsca na realizowanie własnych potrzeb. Anne stłumiła pragnienia dawno temu. W wyniku konfrontacji ze studenkami jej seksualność na powrót ożywa. Anne nie może jednak dać upustu napięciu seksualnemu, ani podzielić się miłością z najbliższą osobą, ponieważ jej mąż skupiony jest wyłącznie na sobie. Zapewne nigdy nie przyszło mu do głowy, że jego żona potrzebuje bliskości. Małgorzata Szumowska skupia się właśnie na niemożności ekspresji uczuć przez główną bohaterkę. Nawet bardziej niż na tytułowym sponsoringu. Szkoda, że z filmu nie dowiemy się, jaki on ma wpływ na dorosłe życie studentek. Niemniej jednak „Sponsoring” to kino oryginalne, odważne i skłaniające do refleksji nad rządzonym przez konsumpcję światem. Znacznie dojrzalsze niż „33 sceny z życia”, w których głównym zabiegiem artystycznym jest epatowanie szczegółami osobistej tragedii.

„Sponsoring”, reż. Małgorzata Szumowska. wyst. Juliette Binoche, Anaïs Demoustier, Joanna Kulig, Krystyna Janda, Andrzej Chyra

Jerzy Wasowski

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • Bartosz 2 miesiące, 2 tygodnie temu

    Oryginalny tytuł Elles (One) a Sponsoring-a jakie to ma znaczenie? o kim jest,jak nie właśnie o Nich? przecież nie o Franku Dolasie.Proszę...

  • Bartosz 2 miesiące, 2 tygodnie temu

    Moim zdaniem przy kasach biletowych powinny byc do rozwiązania dodatkowo testy psychologiczne,kto się na jaki film nadaje.Jeżeli film ma byc odskocznią od "nudnego,tragicznego,płaskiego,źle zrobionego,przereklamowanego" życia,które jest "masakrą i szkoda kasy",to przecież są wesołe filmy jak Listy do M.,A więc wojna i inne Zmierzchy.Kto ma trochę oleju w głowie może pomyśli,że może taki właśnie jest sponsoring jako zjawisko-płaski,tragiczny,przereklamowany.Źle zrobiony.I prowadzący do życia,które będzie "masakrą",o której "szkoda gadac".

  • ewa 2 miesiące, 2 tygodnie temu

    też się zawiodlam

  • czika:) 2 miesiące, 2 tygodnie temu

    porażka, nieporozumienie, odradzam, tytuł Elles- znaczy one, a ze sponsoringiem ten film nie ma nic wspólnego. Historia dwóch tanich prostytutek, z czego blondyna gra chamkę i prostaczkę...ale mężczyżni lubią takie kobiety najwidoczniej. Scena z sikaniem na jej obwisłe do pasa piersi tragiczna.

  • Adi 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Byliśmy z żoną na tym filmie wczoraj. Naszym zdaniem nastawił nas pozytywnie i pozwolił pomyśleć o sobie w perspektywie mijającego i przyszłego czasu i relacji międzyludzkich. Bo czasami trzeba spojrzeć na siebie z zewnątrz i przez rożne obiektywy.

  • marcin 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    bardzo słaby, plaski, przereklamowany, szkoda kasy, pierwszy raz zdazylo mi sie wyjsc z kina przed koncem seansu, a chodze do kina przynajmniej dwa razy w miesiacu

  • Aga 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Film słaby, płaski, pretensjonalny. I co to ma być? Pochwała prostytucji,którą się teraz określa sponsoringiem. Dziewczyny nie są zmuszone one wybierają taki styl życia, a właściwie upodlenie, poniewieranie bo chcą mieć lepsze ciuchy, kosmetyki. Scena kiedy klient oddaje mocz na nagą dziewczynę, a potem śpiewają ładna piosenkę o miłości.To po prostu obrzydliwe.Szumowska nie broni swoich bohaterek, i nie pokazuje jaką ostatecznie zapłacą one cenę w przyszłym życiu.

  • -Sajgon- 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Beznadziejny film pod kazdym wzgledem, MASAKRA bez zadnego "drugiego dna", dluzyzny i przestoje, czytelna od samego poczatku zle zrobiona opowiesc - kompletna strata czasu. Oprocz znajomych krytykow rezyserkii i roznych tv ktore promuja ten film z sobie znanych tylko przyczyn,nikt przy zdrowych zmyslach nie napisze o tym filmie nic pozytywnego !!

  • Paula 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Uważam, ze temat świetny ale film rozminął się z załozeniami...

  • Pinki 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Ani nie miał być to porno, ani film erotyczny. Idziecie do kina i widzicie tylko seks. I nie zastanawiacie się nad tym, co pod tą otoczką ukryte. Bo nie rozumiecie "co autor miał na myśli". Idźcie więc na jakąś komedię romantyczną, bo tam nie trzeba myśleć. Nie wartałoby się zastanowić nad tragizmem tych młodych dziewczyn i zagubieniem redaktorki? Każda z nich przeżywa osobistą tragedię, której na pierwszy rzut oka nie widać. Może pan Norbert sam nakręciłby film na ten temat; może byłby lepszy? Mało chodzi do kina też M, skoro gorszego filmu dawno nie widziała. A czemuż to Blueeyes twierdzi, że polski tytuł jest absolutnie nietrafiony? Czemuż był nudny według agat? Każdy tylko tu jakieś frazesy pisze, bez konkretnych argumentów. Bardzo odważnie ukazana historia młodych dziewczyn brutalnie wkraczających w dorosłe życie, wyolbrzymiona wyobraźnią samotnej wśród bliskich kobiety. Ale my Polacy lubimy tylko ganić...

  • M 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Masakra gorszego filmu dawno nie widzilam. Przereklamowany. Kiepsko zrobione porno. Szkoda kasy.

  • Norbert 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Przereklamowany. Małosubtelnie pokazana erotyka. Momentami prawie porno... Moim zdaniem zepsuty dobry temat na film. Nie polecam.

  • Blueeyes 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Słaaaaby, totalnie przereklamowany. Polski tytuł absolutnie nietrafiony, duże nazwiska w małoznaczącym filmie

  • agat 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    totalna porażka- beznadziejny nudny film, szkoda pieniędzy!i czasu...

  • Zula 2 miesiące, 3 tygodnie temu

    Jeżeli kupisz sobie bilet na "Sponsoring" to się lepiej zastanów czy nie ma lepszego filmu od wymienionego.. :P jak dla mnie "sponsoring" to porażka!

Cannes 2012: Surrealizm i magia

Festiwal w Cannes ruszył. Konkurs główny otworzył film „Moonrise Kingdom” Wesa Andersona.

„Avengers 3D”: Komiksowi mściciele

Superbohaterowie z kart komiksów łączą siły, by uratować Ziemię przed żądnym władzy bratem Thora.

„Projekt X”: Szalona domówka

Szkolny nieudacznik wyprawia imprezę, by zdobyć powodzenie u płci pięknej.

„Dorwać gringo”: Mel Gibson znów czaruje

Mel Gibson jako urokliwy złodziej, który ląduje w meksykańskim więzieniu.

"Avengers" już od piątku w Multikinie

Od najbliższego piątku zapraszamy na premierowe seanse filmu "Avengers". Bilety już w sprzedaży.