Majstersztyk Polańskiego

„Rzeź” Romana Polańskiego to świetnie napisany i zagrany komediodramat, rozgrywający się w jednym pomieszczeniu.

Pomieszczeniem tym jest mieszkanie, w którym odbywa się pojednawcze spotkanie rodziców, których synowie wdali się w bójkę. Pojednanie miało być zwykłą formalnością - winni mieli się przyznać do winy przy akompaniamencie okrągłych zdań. Kurtuazyjna rozmowa szybko przerodziła się jednak w sprzeczkę, a ta z kolei w otwarty konflikt. Jego katalizatorem jest matka Ethana - pobitego chłopca. Pisarka Penelope (w tej roli nominowana do Złotego Globu Jodie Foster), nie zgadza się na żadne ustępstwa i łagodzenie sytaucji. Stawia sprawę jasno: Zachary – chłopiec, który pobił jej syna - musi przeprosić z własnej woli i zrozumieć swój błąd. Innego zdania jest natomiast ojciec Zachary’ego, prawnik Alan (Christoph Waltz), który jako jedyny z całej czwórki nie ukrywa swoich intencji - przekonuje, że nic wielkiego się nie stało. Załagodzić sytuację starają się ojciec Ethana, przedsiębiorca Michael (John C. Reilly) zgadzający się ze wszystkim i z każdym oraz matka Zachary’ego Nancy (nominowana do Złotego Globu Kate Winslet), zdająca się rozumieć punkt widzenia Penelope.

Jednak rozmowa początkowo dotycząca bójki dzieci, niespodziewanie schodzi na inne tematy: stan małżeństwa Penelope i Michaela, styl życia rodziców Zachary’ego i wreszcie – dokonywane przez bohaterów życiowe wybory. Emocje zmieniają się, pogawędka przeradza się w pyskówkę, a przymilne uśmiechy we wrzaski. Prawdziwy konflikt generuje nie bójka chłopców, którzy już zapewne zapomnieli o całym zajściu, ale nieszkodliwe zapowiadające się spotkanie ich rodziców nieświadomie ujawniających swoje prawdziwe oblicza. Choć akcja filmu rozgrywa się w jednym pomieszczeniu, „Rzeź” całkowicie pochłania widza. Nic dziwnego – Roman Polański to doświadczony reżyser, który potrafi utrzymać zainteresowanie widza do samego końca. Wraz z rozwojem fabuły umiejętnie wyciąga kolejne asy z rękawa i robi to w taki sposób, abyśmy ani na moment nie oderwali wzroku od ekranu. „Rzeź”, będąca kinową wersją sztuki Yasminy Rezy „Bóg rzezi”, była jednym z moich faworytów do zdobycia Złotego Lwa na 68. MFF w Wenecji. A także do zgarnięcia pobocznych nagród - za reżyserię, scenariusz i kreacje aktorskie. Niestety, jury pod przewodnictwem Darrena Aronofsky’ego („Czarny łabędź”) nie uwzględniło „Rzezi” w swoim werdykcie.

„Rzeź”, reż. Roman Polański, wyst. Jodie Foster, Kate Winslet, John C. Reilly, Christoph Waltz

Jerzy Wasowski

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • kwinto 3 miesiące, 3 tygodnie temu

    genialny film, to chyba dobrze że się z siebie smiejemy.

  • BJ 3 miesiące, 3 tygodnie temu

    ZNAKOMITY FILM, ale nie rozumiem z czego się śmiejecie? Z siebie sie smiejecie....

Cannes 2012: Surrealizm i magia

Festiwal w Cannes ruszył. Konkurs główny otworzył film „Moonrise Kingdom” Wesa Andersona.

„Avengers 3D”: Komiksowi mściciele

Superbohaterowie z kart komiksów łączą siły, by uratować Ziemię przed żądnym władzy bratem Thora.

„Projekt X”: Szalona domówka

Szkolny nieudacznik wyprawia imprezę, by zdobyć powodzenie u płci pięknej.

„Dorwać gringo”: Mel Gibson znów czaruje

Mel Gibson jako urokliwy złodziej, który ląduje w meksykańskim więzieniu.

"Avengers" już od piątku w Multikinie

Od najbliższego piątku zapraszamy na premierowe seanse filmu "Avengers". Bilety już w sprzedaży.