Etatowy twardziel Hollywood powraca
Remake islandzkiego filmu „Reykjavik-Rotterdam”. Za kamerą odtwórca głównej postaci w oryginale - Baltasar Kormákur. W roli przemytnika – Mark Wahlberg.
Chris (Mark Wahlberg) skończył z przemytem i wyszedł na prostą. Prowadzi w Nowym Orleanie firmę, zakładającą systemy alarmowe w domach. Ma żonę (Kate Beckinsale) i dzieci. Nikt nie zmusi go do powrotu na złą ścieżkę i narażenia rodziny na niebezpieczeństwo. Chyba, że tym kimś będzie ktoś z rodziny. Na jego nieszczęście, szwagier Andy (Caleb Landry Jones) także para się przemytem. Nie jest jednak tak dobry. Nalot celników zmusza go do wrzucenia kilku kilogramów kokainy za burtę. Jeśli nie odda pięniędzy za stracony towar dilerowi Timowi Briggsowi (Giovanni Ribisi) – zginie, a jego dług przejdzie na rodzinę.
Chris musi zatem działać, a czasu ma niewiele. Prosi o pomoc byłego partnera w interesach i przyjaciela - Sebastiana (Ben Foster), odnawia sieć kontaktów i wyrusza statkiem transportowym do Panamy, gdzie czekają na niego fałszywe pieniądze. Wystarczy, że je odbierze, przemyci, a po powrocie sprzeda. Bułka z masłem. A przynajmniej dla Chrisa, zwą go wszak Houdinim. Sprawa jednak komplikuje się po drodze niejednokrotnie, przyprawiając nas o palpitację serca. Fabuła jest może niezbyt wyszukana, za to sprawnie poprowadzona. Nie posiada mielizn, ani zbędnych scen. Mark Wahlberg zaś, etatowy twardziel Hollywood („Fighter”, „Max Payne”), robi na ekranie to, co do niego należy. Rozrywka pierwsza klasa. Polecam.
„Kontrabanda”, reż. Baltasar Kormákur, wyst. Mark Wahlberg, Kate Beckinsale, Ben Foster, Giovanni Ribisi, Caleb Landry Jones, J.K. Simmons, Diego Luna
Jerzy Wasowski
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Johnny Depp jako wampir, który budzi się do życia z trwającego blisko dwa stulecia snu.
Początek drugiego tygodnia przyniósł rozczarowanie. Na ratunek przybył jednak Ken Loach.
Michael Haneke dotyka sensu ludzkiego istnienia. Nie popada jednak w patetyzm.
26 maja mamy zaszczyt zaprosić wszystkie Mamy do naszego Kina.
„The Hunt” Thomasa Vinterberga, reżysera „Submarino”, to mocny akcent w konkursie głównym.





