Bohosiewicz zdradza Stuhra
Padł ostatni klaps na planie wojennego thrillera „Obława” Marcina Krzyształowicza. Twórcy na deser zostawili sobie efektowną scenę miłosną z udziałem Soni Bohosiewicz - filmowej żony Macieja Stuhra.
Dość szybko okaże się, że zdrada żony to najmniejszy problem Kondolewicza (Maciej Stuhr). Na konfidenta wydano wyrok śmierci. - W dotychczasowej poetyce opowiadania o wojnie moglibyśmy jednoznacznie określić Kondolewicza jako straszną szuję. Na szczęście ponad pół wieku od tamtych wydarzeń możemy rozmawiać o nich trochę inaczej. Dlatego nawet w tak złej postaci jak Kondolewicz możemy starać się znaleźć trochę człowieczeństwa. Dojrzeliśmy wreszcie do tego, żeby powiedzieć głośno, że w czasie wojny nie ma „dobrych” i „złych” - mówi Maciej Stuhr.
Akcja „Obławy” rozgrywa się podczas II wojny światowej. Film Marcina Krzyształowicza to z jednej strony historia pokazująca bez upiększeń prawdziwą twarz okupacji, a z drugiej dynamiczny wojenny thriller. Jego głównym bohaterem jest kapral Wydra (Marcin Dorociński), żołnierz partyzanckiego oddziału, który zmaga się nie tylko z Niemcami i polskimi zdrajcami, ale także z własną przeszłością... - Ciężko jest znaleźć we współczesnym polskim kinie tytuły, które traktują o bohaterach i historii w niepomnikowy sposób. Tę sztukę świetnie opanowali Amerykanie. Oni niemal o każdym kawałku swojej historii potrafią nakręcić cudowny film, który wzrusza nawet po wielu latach. „Obława” reprezentuje właśnie takie „amerykańskie” podejście do historii - mówi Sonia Bohosiewicz.
Zdjęcia do filmu Marcina Krzyształowicza „Obława” rozpoczęły 15 listopada i trwały do 19 stycznia 2012 roku. Realizowane były we współpracy z wytwórnią Alvernia Studios, która zapewniała obsługę planu filmowego. Ekipa gościła w Rytrze, Słomnikach i Luborzycy [opis dystrybutora].
„Obława” trafi do kin jesienią 2012 roku.
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Johnny Depp jako wampir, który budzi się do życia z trwającego blisko dwa stulecia snu.
Początek drugiego tygodnia przyniósł rozczarowanie. Na ratunek przybył jednak Ken Loach.
Michael Haneke dotyka sensu ludzkiego istnienia. Nie popada jednak w patetyzm.
26 maja mamy zaszczyt zaprosić wszystkie Mamy do naszego Kina.
„The Hunt” Thomasa Vinterberga, reżysera „Submarino”, to mocny akcent w konkursie głównym.





