Carmen - Opera HD

8,76 / 21 głosów
Carmen - Opera HD
Data: 24.01.2012
Godzina: 19:00

Carmen – Jedna z najsłynniejszych oper wszechczasów w Multikinie. Retransmisja wielkiego spektaklu, zarejestrowana w La Scali w 2009 roku już 24 stycznia w kinach sieci Multikino.

Multikino zaprasza wszystkich fanów transmisji oper oraz wiernych melomanów do udziału w pokazie opery Carmen. To jeden z najważniejszych spektakli ubiegłych sezonów, które obejrzała już na świecie rekordowa ilość widzów. Z uwagi na techniczne kłopoty w odbiorze sygnału podczas transmisji w grudniu 2011 (Don Giovanni), Multikino postanowiło obniżyć o połowę ceny biletów na ten spektakl.

Carmen
Georges Bizet
Opera w czterech aktach wystawiana w języku francuskim.
Zarejestrowana podczas otwarcia sezonu operowego w mediolańskiej La Scali 7 grudnia 2009 roku.

24 stycznia, wtorek,  godz. 19:00
(w Multikinie w Szczecinie dodatkowo powtórka - 26 stycznia o godz. 16:00)

Czas trwania: ok. 4 godzin

Muzyka: Georges Bizet
Libretto: Henri Meilhac i Ludovico Halévy na podstawie noweli Prospera Mérimée
Dyrygent: Daniel Barenboim
Reżyseria i kostiumy: Emma Dante
Światła: Dominique Bruguière

Obsada:
Don José - Jonas Kaufmann
Escamillo - Erwin Schrott
Carmen - Anita Rachvelishvili
Micaëla - Adriana Damato
Le Dancaïre - Francis Dudziak
Le Remendado - Rodolphe Briand
Moralès - Mathias Hausmann
Zuniga - Gabor Bretz
Mercédès - Adriana Kučerová
Frasquita - Michèle Losier

Bilety:
20 zł – normalny
15 zł – grupowy

Transmisja odbędzie się w kinach: Bydgoszcz, Gdynia, Poznań Stary Browar, Szczecin, Wrocław Pasaż Grunwaldzki, Warszawa Ursynów.


Młody Georges Bizet, który zmarł wkrótce po ukończeniu Carmen, nie mógł cieszyć się z sukcesu dzieła. Carmen początkowo nie miała dobrego przyjęcia, ale stała się z czasem i jest do dnia dzisiejszego jedną z najbardziej sławnych i popularnych oper. Do tej produkcji La Scala zatrudniła nową generację gwiazd opery, włączając niemieckiego tenora Jonasa Kaufmanna, Urugwajczyka Erwina Schrotta (baryton), włoską sopranistkę Adrianę Damato oraz najnowszą gwiazdę, gruzińską mezosopranistkę Anitę Rachvelishvili.

Oto, co pisała, bezpośrednio przed premierą spektaklu, w grudniu 2009 roku, Małgorzata Walewska, będąca Patronem projektu Opery i Balet HD w Multikinie:

Piękna, czarnowłosa dwudziestolatka o wielkich, brązowych oczach i wydatnych ustach. Musi być zmysłowa, seksowna i nieodgadniona. A z wokalno-technicznego punktu widzenia powinna być Hiszpanką o francuskich korzeniach obdarzoną ciepłym mezzosopranem. Hiszpanką ze względu na flamenco we krwi, a francuskie korzenie są niezbędne z powodu ilości francuskiego tekstu, z którym musi się zmagać w operze o Hiszpance napisanej przez Francuza - Georga Bizeta.

Carmen - kocha szczerze, choć.... krótko. Lubi nowe wyzwania i potrzebuje zmian. Jest dumna i wolna. Uwielbia życie i wesołe towarzystwo. Na kochanków wybiera frontmenów. Objawy słabości zniechęcają ją do mężczyzn. Jak każda cyganka wierzy w przeznaczenie i nie próbuje uniknąć swego losu. Ginie z ręki wzgardzonego kochanka.

Moje wspomnienia na temat roli Carmen mogą zająć całą książkę (może nawet kiedyś zajmą). Moja jubileuszowa, dziesiąta produkcja będzie miała miejsce w przyszłym roku w Krakowie. Śpiewałam Carmen od Finlandii po Grecję. Będzie tego ze 40 przedstawień. A nie było łatwo...

Gdy pierwszy raz dostałam propozycję zaśpiewania Carmen i pierwszy raz otworzyłam nuty tej opery to się załamałam! Nie przeraziła mnie muzyka, ale tekst ! Po francusku! Propozycję odrzuciłam. Po paru latach i po pierwszej mojej francuzkojęzycznej roli, jaką była Charlotta w Wertherze. Odważyłam się przyjąć propozycję zaśpiewania Carmen w Operze Narodowej w Warszawie w 1995 roku. Przyjęłam ją już z jako taką świadomością co mnie czeka a i tak wiele łez i zwątpień dzieliło mnie od premiery. Dzięki morderczej pracy z profesor Słonicką, reżyserem, choreografem, korepetytorem, dyrygentem i specjalistą od francuskiego premiera została uwieńczona sukcesem. Z cech idealnej Carmen posiadałam ciepły mezzosopran, oczy i względnie usta. Perukę miałam rudą. Choć stuknęła mi trzydziestka to z dystansu mogłam uchodzić za dwudziestkę. Najbardziej brakowało mi tego flamenco we krwi i Francuskiego w korzeniach. Tak z ręką na sercu mogę powiedzieć, że mój francuski osiągnął jako taki poziom dopiero w Wiedniu, gdy pracowałam nad Carmen z rodowitą Francuzką. Było to przedstawienie wyreżyserowane przez legendę reżyserii operowej Franco Zefirellego. I chociaż już wtedy produkcja miała prawie 20 lat to była bardzo przekonywująca. Z niejaką dumą muszę jednak przyznać, że dwie najciekawsze (oczywiście z mojego punktu widzenia) inscenizacje Carmen przeżyłam w Polsce. Moim numerem jeden jest szalona produkcja Roberta Skolmowskiego we Wrocławiu (2005). A drugie miejsce daję Gliwickiej produkcji Pawła Szkotaka, która w zeszłym roku została wydana na DVD.

Jestem przekonana, że transmisja z La Scali dostarczy Państwu wielu wrażeń. Nie miałam przyjemności spotkać się na scenie z żadnym z wykonawców. Jonasa Kaufmanna znam jedynie z nagrań (a szkoda). Jest to bardzo przystojny mężczyzna obdarzony talentem aktorskim i ciemnym, soczystym tenorem. Anita Rachvelishvili jest Gruzinką. Znam paru gruzińskich śpiewaków i wszyscy są świetni. Anita z ideału Carmen ma czarne oczy i włosy, 24 lata i przyjemny głos. A czy będzie potrafiła użyć tych atutów we właściwy sposób, przekonamy się  w Multikinie.

Zapraszam do Multikina

 

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • opera 3 miesiące, 3 tygodnie temu

    @ani: będa angielskie napisy

  • Multikino 3 miesiące, 3 tygodnie temu

    @basia - Obowiązuje jedna cena biletów.

  • basia 3 miesiące, 3 tygodnie temu

    nie ma biletów ulgowych?

  • ani 3 miesiące, 3 tygodnie temu

    z napisami oczywiscie po polsku?