72 godziny

3 Days to Kill

Dramat / Thriller / 116 min.

8,92 / 141 głosów
  • 15+
Data premiery: 21.02.2014

Reżyseria: McG
Scenariusz: Luc Besson, Adi Hasak


Obsada:
Kevin Costner
Amber Heard
Hailee Steinfeld
Connie Nielsen
Richard Sammel
Eriq Ebouaney
Tómas Lemarquis

„72 godziny”, nowe dzieło producentów „Uprowadzonej”, to efekt współpracy niezawodnych specjalistów od kina rozrywkowego najlepszej próby - reżysera McG („Terminator: Ocalenie”) i Luca Bessona, twórcy klasycznych hitów „Leon zawodowiec”, „Nikita” czy „Piąty element”. W roli głównej - laureat Oscara i Złotego Globu Kevin Costner – pamiętny twardziel z przeboju „Bodyguard”, wspierany przez trzy pokolenia hollywoodzkich piękności: Connie Nielsen, Amber Heard i Hailee Steinfeld.

Agent CIA Ethan Runner (Kevin Costner) dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory. Postanawia wykorzystać ostatnie miesiące życia i odbudować zaniedbane relacje z żoną (gwiazda „Gladiatora” Connie Nielsen) i córką (nominowana do Nagrody Akademii Hailee Steinfeld). Jednak przedwczesna emerytura nie jest mu pisana. Z Ethanem - specem od zwalczania terroryzmu - kontaktuje się agentka CIA (Amber Heard), która proponuje mu układ. Jeśli w ciągu 72 godzin namierzy i zlikwiduje niebezpiecznego przestępcę o pseudonimie „Wilk”, dostanie eksperymentalne lekarstwo, które ocali mu życie. Ethanowi zadania nie ułatwia fakt, że w trakcie ryzykownej misji musi równocześnie zajmować się niesforną, nastoletnią córką.

 

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
„Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1”: W przededniu rewolucji

Mimo braku tytułowych Igrzysk film trzyma za trzewia do ostatniej sceny.

"Rozgrywka": Elektryzujący thriller

Za reżyserskim kółkiem stanął scenarzysta filmu „Drive”, który po raz kolejny postawił uwieść widza klimatem i potęgującą się atmosferą grozy.

„Wolny strzelec”: Dracula z kamerą

Rewelacyjny Jake Gyllenhaal jako łowca sensacji, który żeruje na ludzkiej tragedii.

"Piorun i magiczny dom": Ta animacja zachwyci Wasze dzieci

Uroku może mu pozazdrościć nawet kot ze Shreka, nie wspominając o Filemonie czy Garfieldzie.

„Głupi i głupszy bardziej”: Który bardziej?

Jim Carrey i Jeff Daniels wciąż potrafią wykrzesać z postaci energię i charyzmę.